
Tylko w latach 2017 – 2019 blisko 2 tysiące dzieci chciało się zabić, ponad 200 się to udało (14 na Podkarpaciu (!). Na jaką pomoc mogą liczyć? Na wsparcie psychiatry w jedynym w regionie oddziale szpitalnym w Łańcucie i głównie (koronawirus) teleporadę w kilkunastu poradniach psychologiczno-psychoterapeutycznych, które od jakiegoś czasu funkcjonują w regionie. Powód? Niskie finansowanie, a przede wszystkim dramatyczny brak psychiatrów dziecięcych, których liczba w regionie wyrażona jest pojedynczą cyfrą 6. A tu miła niespodzianka. Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej zapowiedział mocne wsparcie… psychiatrii dziecięcej, i to bagatela, kwotą 220 mln zł. „Musimy wyciągnąć do dzieci i młodzieży jak najczulszą, jak najbardziej przyjazną dłoń” – powiedział i dodał, że pieniądze zostaną wydane na poprawę infrastruktury, remonty i unowocześnienie placówek, a także na opiekę i wsparcie – uruchomienie bezpłatnej, całodobowej infolinii, w tym poprzez czat, poprzez e-mail. „Chcemy udostępnić wszystkie możliwe kanały komunikacji” – dodał. Co jeszcze ciekawsze, stało się to krótko po tym, gdy sejmowa komisja finansów Publicznych negatywnie zaopiniowała większość poprawek Senatu, który w ubiegłym tygodniu proponował przesunięcie środków publicznych na wybrane cele zdrowotne, w tym dodatkowe 80 mln zł na psychiatrię dziecięcą, przeciwko czemu zagłosowali wtedy zgodnie wszyscy senatorowie PiS. Akceptacji wśród posłów nie znalazła także poprawka senatorów, dotycząca przekazania 4 mld zł na dodatki do wynagrodzeń dla pracowników medycznych walczących z COVID-19, przeznaczenia 120 mln zł na leczenie związane z powikłaniami po COVID-19, czy odbierająca KRRiT obligacje Skarbu Państwa o wartości 1 mld 950 mln zł z przeznaczeniem jej na dofinansowanie leczenia chorób nowotworowych i układu sercowo-naczyniowego. Jak łatwo się domyślić, posłowie większością bezwzględną odrzucili też poprawki przeznaczające 100 mln zł na program leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego in vitro. Skąd się znajdą pieniądze tak duże na psychiatrię? Otóż właśnie z funduszu walki z COVID, część z Funduszu Medycznego, który miał służyć głównie finansowaniu chorób rzadkich czy innowacyjnych terapii. Może chodziło tylko o to, by dzieciaki nie zawdzięczały czegokolwiek senatorom opozycji? – „Mamy proces rozpoczęty w 2018 r., który zakłada kompleksową przebudowę psychiatrii dziecięcej, aby odejść od psychiatrii opartej na oddziałach szpitalnych do psychiatrii środowiskowej. To, co dziś robimy, to przyspieszenie, bo pojawiają się nowe środki na retaryfikację czy modernizację ocenił jednak premier. I dodał, że w perspektywie roku będziemy w „zupełnie innym świecie w psychiatrii dziecięcej”, a każdy rodzic będzie wiedział, że w każdym powiecie może się zgłosić do lokalnego ośrodka z problemami swoich dzieci. Dobrze więc, że reforma tej opieki się rozpoczęła. Jeżeli jej tempo nawet w efekcie sporów politycznych wzrośnie, będzie to tylko z korzyścią dla najmłodszych. A oni już odczuwają i długo będą odczuwać długofalowe skutki pandemii również w obszarze zdrowia psychicznego, będące wynikiem m.in. długotrwałego stresu, nauki zdalnej i braku bezpośredniego kontaktu z rówieśnikami. Jak mówią eksperci, liczba osób w kryzysie psychicznym w efekcie pandemii już wzrosła, a może być jeszcze większa, gdyż nie wszystkie skutki pandemii da się przewidzieć.
Redaktor Anna Moraniec



14 Responses to "Rząd jednak kocha dzieci"