Jesienią Ministerstwo Finansów zaoferuje obligacje skarbowe dla rodzin korzystających z programu 500 plus. Trudno się temu dziwić, biorąc pod uwagę, że uprawnionych do świadczenia jest w Polsce 2,7 mln rodzin, do których kieszeni miesięcznie będą trafiać 2 mld zł. Rocznie daje to więc okrągłą sumę 24 mld zł. Jest więc o co zawalczyć.
W ten sposób można byłoby mieć kasę na częściowe sfinansowanie programu bez wykładania świeżej gotówki. Już wcześniej pieniądze te zauważyły zresztą banki, które natychmiast zaoferowały specjalne konta osobiste, programy systematycznego oszczędzania czy wyżej oprocentowane lokaty.
Czy znajdą się chętni na obligacje wypuszczone przez państwo? Myślę, że większość osób będzie wolała wydać pieniądze z programu 500 plus na bieżącą konsumpcję. Dlaczego? Po pierwsze, w większości przypadków pieniądze te trafiają do rodzin, które dotychczas nie mogły pozwolić sobie na wiele różnych rzeczy, chociażby wakacyjny wspólny wyjazd czy zakup markowych ubrań czy lepszej jakości wyprawki szkolnej dla dzieciarni. Na początku więc zainwestują w to, by ich dzieci nie „odstawały” od ogółu, by czuły się pełnowartościowe i po wakacjach mogły opowiadać w szkole o pobycie z rodzicami nad morzem czy na zagranicznej wycieczce. Po drugie, nie mamy nawyku długoletniego inwestowania, bo nie mieliśmy czego inwestować. Obligacjami mogą być więc zainteresowane rodziny, które i tak planowały odkładać te pieniądze, czyli rodziny zamożne, dla których te pieniądze to nie „być albo nie być”, ale „wisienka na torcie”, pod warunkiem oczywiście, że oferta resortu finansów wyraźnie przebije oprocentowanie produktów bankowych i pozostałych obligacji. Inaczej się nie skuszą.
Czy emitując obligacje 500 plus, rząd szuka pieniędzy na sfinansowanie programu? To oczywiste, bo w tym roku będzie go to kosztowało 17 mld, w przyszłym 23 mld zł. To ogromne obciążenie. Gdyby więc wypłacane w gotówce pieniądze Polacy zamienialiby od razu na obligacje, część wydanych na 500 plus pieniędzy wróciłaby do budżetu. W ten sposób oczywiście uda się poprawić płynność finansową państwa, ale to działanie na krótką metę, odsunięcie problemu w czasie, bo kiedyś trzeba będzie te obligacje wykupić. To trochę tak jak zamiatanie śmieci pod dywan. Przyjdzie czas i trzeba będzie tę stajnię Augiasza wysprzątać. W tym przypadku – ściągnąć większe pieniądze od obywateli w postaci podatków.
Redaktor Anna Moraniec



9 Responses to "Rząd majstruje przy 500 plus, aby pieniądze wróciły do budżetu?"