
KRAJ, PODKARPACIE. Jeszcze w maju ubiegłego roku, Kukiz’15 złożył w Sejmie projekt ustawy likwidującej opłatę paliwową. Zdaniem ekspertów, możliwe jest także obniżenie akcyzy.
Na stacjach paliwowych od miesięcy obserwujemy wysokie ceny benzyny i oleju napędowego. Niewykluczone, że w najbliższych tygodniach stawki jeszcze bardziej poszybują w górę. Ręce załamują już kierowcy, którzy coraz częściej pytają, czy rząd nie może czegoś zrobić, aby paliwo było chociaż trochę tańsze? Zdaniem ekspertów istnieją pewne rozwiązania.
„Drogo, drogo, drogo” – to ostatnio najczęstsze słowa, które padają z ust polskiego kierowcy. Frustracji osób posiadających samochody nie ma się co dziwić, szczególnie że w ostatnich trzech tygodniach paliwo znowu podrożało. Dziś na Podkarpaciu za litr PB95 należy zapłacić średnio 5,12-5,26 zł, za litr PB98 średnio 5,42-5,56 zł, za litr ON średnio 5,17-5,29 zł, natomiast za litr LPG średnio 2,14-2,26 zł. Będzie drożej? Nie można tego wykluczyć, zwłaszcza obserwując wysokie ceny ropy naftowej na światowych giełdach oraz sankcje wobec Wenezueli i Iranu. Zdaniem ekspertów istnieją jednak rozwiązania, które chociaż trochę odciążyłyby portfele kierowców. Chodzi o obniżkę podatków, lecz tym musiałby zająć się rząd. – Dziś wysokie ceny paliw to przede wszystkim bariera wzrostu gospodarczego – mówi Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha. – Nawet jeśli paliwo byłoby warte zero złotych to przez wysokie podatki i tak kosztowałoby… ponad 2 zł! – dodaje.
Wysoka akcyza?
Przypomnijmy, dziś na cenę paliwa składa się akcyza, VAT, marża, koszt zakupu w rafinerii, opłata emisyjna oraz opłata paliwowa. Ten ostatni składnik ceny jeszcze w maju ubiegłego roku chciał znieść Kukiz’15. Parlamentarzyści złożyli w Sejmie projekt ustawy likwidującej opłatę, co miało przełożyć się na obniżkę ON nawet o 29 gr na litrze! Ostatecznie pomysł przepadł.
Rządzący nie mogą dowolnie obniżać akcyzy, lecz mogą to zrobić zgodnie ze stawką minimalną w Unii Europejskiej, a w tej kwestii istnieje jeszcze pewien margines. – Jeżeli Unia pozwala stosować najniższe progi podatków na paliwo to polski rząd powinien je stosować – wyjaśnia Sadowski. Zdaniem prezydenta Centrum im. Adama Smitha, należy zastanowić się także nad sensem innego parapodatku, który funkcjonuje od niedawna. – Rząd wprowadził nową opłatę emisyjną, która rodzi kolejne koszty, więc teraz równie dobrze może się z niej wycofać – podkreśla Sadowski. – W wielu innych krajach nie stosuje się tak wielu dodatkowych opłat – dodaje.
Kamil Lech


