Rząd nakręca hejt – niebywałe, ale prawdziwe

fot-kaminska (1).jpgNiedawno minęły 3 lata od chwili, kiedy podczas finału WOŚP zamordowany został śp. Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. Zabił go człowiek, który do tej pory nie został osądzony, o którego stanie zdrowia psychicznego nic konkretnego opinia publiczna dotychczas się nie dowiedziała. Powszechnie jednak wiadomo, że Stefan W. – zabójca Pawła Adamowicza nie jest nikim związanym ze swoją ofiarą. Po zadaniu mu ciosów chwycił mikrofon i przedstawiwszy się mówił, że siedział niewinnie w więzieniu, a odpowiada za to Platforma Obywatelska. Dlatego zginął Adamowicz – podkreślił wtedy Stefan W. Jednocześnie na długi czas przed – niestety – udanym zamachem na jego życie, prezydent Adamowicz był celem systematycznego hejtu. Hejtu uprawianego przez telewizję rządową i hejtu mającego poziom poniżej dna. Paweł Adamowicz nie podobał się władzy, więc władza zlecała opłacanej z naszych podatków telewizji, by ta go szkalowała. No i szkalowała, a wszystko to oglądał siedzący w więzieniu Stefan W. Po śmierci śp. prezydenta Gdańska przedstawiciele ekipy rządzącej udawali – nazywajmy rzeczy po imieniu – że im przykro i winą za tę tragedię obarczali szefa WOŚP, czyli Jurka Owsiaka. Ani słowo skruchy z ich strony nie padło… Dziś w dobie jednej z wielu afer związanych z tą władzą – tzw. afery mailowej, dowiadujemy się – bez specjalnego zaskoczenia, ale za to z przerażeniem – że hejt na poszczególne grupy społeczne jest w naszym kraju sterowany odgórnie! Prosto mówiąc władza steruje tym, kto, czy też która grupa społeczna ma być hejtowana. Szczegóły tego działania wyjaśniał niedawno w TOK FM rozmawiając z Karoliną Lewicką prof. Michał Bilewicz z Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego. Wśród ujawnionych maili, które nigdy zapewne nie miały ujawnione zostać, jest i taki, który doradca premiera, Mariusz Chłopik wysłać miał w 2019 roku do swego pryncypała. Zawierać on miał 3 strony popularnego dziennika i tekst: „Wydaje mi się, że powinniśmy poszukać więcej osób, które ze świata celebrytów będą krytykować LGBT, na razie udało się nam z Z. Boniek i jutro Zosia Klepacka” – mowa tu o treściach zawartych na stronach wspomnianego dziennika, gdzie wymienieni celebryci sportowi – Zbigniew Boniek i Zofia Noceti-Klepacka negatywnie wypowiedzieli się na temat osób LGBT. Zakładając, że ujawniona korespondencja jest prawdziwa – a dotychczas nikt (!!!) z ekipy rządzącej nie wskazał żadnego (!!!) z ujawnionych maili, jako coś, co byłoby na pewno spreparowane i nieprawdziwe – nasz rząd jawi się jako – z braku lepszego słowa – instytucja, która zamiast nas chronić, zajmuje się organizowaniem hejtu na własne społeczeństwo! – Jak czytałam te maile, to pomyślałam, że rząd jawi się jako prześladowca. Mówimy o zorganizowanej akcji wobec obywateli. Generalnie w demokracji to powinno być nie do pomyślenia – stwierdziła na falach TOK FM Karolina Lewicka i trudno się z tą opinią nie zgodzić. – Coraz częściej widzimy, że ofiarami stają się albo muzułmanie w 2015 – 16 r., osoby nieheteronormatywne, a w 2018 r. to byli Żydzi, to czas ustawy o IPN, kiedy organizacje żydowskie są prezentowane w rządowej propagandzie, jako wrogie Polsce. Ostatnio polscy Niemcy, Ślązacy. Coraz więcej grup staje się przedmiotem zorganizowanych kampanii nienawiści – zauważył z kolei goszczący w TOK FM ekspert z Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Michał Bilewicz. A jakie taki hejt ma skutki? Prof. Bilewicz nie pozostawia wątpliwości: – Sytuacja, w której jakaś grupa czy człowiek słyszy o sobie, że nie jest człowiekiem, że zagraża rodzinie, a w Karcie Polskich Rodzin przyjętej przez prezydenta Dudę mogliśmy przecież przeczytać, że LGBT zagraża polskim dzieciom, to zastanawia się, czy to jest właściwe miejsce do życia. Wiemy już o dużej fali migracji osób nieheteronormatywnych. Po drugie, ma to swoje konsekwencje, jeśli chodzi o zdrowie psychiczne – podkreślił ekspert i przytoczył dane, w których mowa o tym, że: – O ile 2017 roku mniej więcej co czwarta osoba miała nasilone objawy depresji, to w 2020 r. był to już co drugi badany. – Jak ktoś przeczytał nieszczęsnego Tweeta Bońka czy wypowiedzi pani Klepackiej, to mógł mieć wrażenie, że Polska nas nienawidzi, traktuje nas jako zagrożenie i to jest bardzo niebezpieczne – zauważył prof. Bilewicz. Zapewne zaraz podniosą się głosy, że każdy ma prawo do swego zdania itd. Do zdania prawo ma – do hejtowania kogoś z racji tego zdania – nie! Cóż, gdy za hejtowaniem niektórych grup społecznych jest rząd i to rząd to hejtowanie nakręca! W takim państwie aktualnie żyjemy Drodzy Państwo – miłego dnia bez hejtu na Was.

Redaktor Monika Kamińska

30 Responses to "Rząd nakręca hejt – niebywałe, ale prawdziwe"

Leave a Reply

Your email address will not be published.