
No to mamy kolejną już karę dla Polski nałożoną przez instytucję UE. Okrągły 1 000 000 (słownie – jeden milion) euro dziennie za niezawieszenie nielegalnej Izby Dyscyplinarnej. Kara była całkowicie do przewidzenia, podobnie jak wcześniejsze pół miliona euro dziennie za Turów. Teraz nasza władza za pomocą swej propagandy, której – to już od dawna wiadomo – nie powstydziłby się sam nazistowski spec od ogłupiania opinii publicznej Joseph Goebbels, wmawia Polakom, że winę za te kary ponosi… TSUE. Wiadomo, że elektorat PiS to ludzie słabo wykształceni i mizernie orientujący się w świecie współczesnym, zaś w prawodawstwie UE w szczególności. Tym bez trudu można wciskać kit, ale na szczęście nie wszyscy Polacy są nieukami i ignorantami. Zatem wbrew propagandzie rządowej wiemy, że za te kary winę ponosi nie kto inny, jak polski rząd! Nie, nie Polska, tylko właśnie polski rząd, który ma mylne przekonanie, że tak jak oszukuje Polaków, tak samo zdoła oszukiwać UE. A tu taka niemiła „niespodzianka”, że UE nie „kupuje” kłamstw i obietnic, iż „zaraz”, „wkrótce” i „rząd nad tym pracuje”… Tak Drodzy Państwo – to, co czyni polski rząd wobec UE, to próba ordynarnego oszustwa! Polska jako członek Wspólnoty ma obowiązek przestrzegać traktatów i prawa unijnego i nie zmienią tego żadne „wyroki” trybunału Julii Przyłębskiej, wrzaski Krystyny Pawłowicz czy rechot Stanisława Piotrowicza. Nie zmienią tego też wygłaszane z krzywym uśmieszkiem przemówienia Mateusza Morawieckiego. UE to nie bankomat, z którego mamy sobie pobierać pieniądze bez żadnych konsekwencji i ograniczeń. To Wspólnota, której członkowie muszą przestrzegać prawa! Polski rząd uważa, że nie musi przestrzegać, więc Polska dostała dotkliwe kary finansowe. No właśnie… Polska dostała, czyli my, podatnicy! Rząd nie ma żadnych swoich pieniędzy i te kary będzie płacić z naszych, a „euraków” w odróżnieniu od złotówek już nie dodrukuje. Trzeba doprawdy wiele perfidii, żeby w obecnej sytuacji zachowywać się tak, jak nasz rząd, który roni krokodyle łzy nad tym, że zapłacimy te kary. Roni je, słowem nie wspominając, że winę za te kary ponosi on sam! Cóż to dla naszego rządu 1,5 „bańki” euro dziennie? Przecież ze swej kieszeni ani premier, ani żaden z ministrów nie płacą… Fakt, że najpewniej nie wypłacimy tych pieniędzy UE fizycznie. Po prostu zostaną nam one potrącone z należnych nam funduszy unijnych. Czyli nie dostaniemy kasy, która miała być dla nas, Polaków, a pójdzie na płacenie kar za nasz rząd!
Dla przeciętnego Polaka kwota 1,5 mln euro dziennie jest zupełnie abstrakcyjna. Nikt z nas nie widział takich pieniędzy. Dla zobrazowania zatem, o jakie pieniądze tak naprawdę chodzi, za portalem Business Insider pokażemy to Państwu. Otóż za milion euro dziennie można wybudować 150 metrów autostrady dziennie. Czyli za kwotę takiej kary płaconej przez tydzień mielibyśmy „na okrągło” kolejny kilometr autostrady. Do kogo nie przemawia ten przykład, niech sobie uświadomi, że za kwotę takiej kary płaconej przez rok moglibyśmy wybudować sobie obiekt taki, jak Stadion Narodowy. A jeśli jeszcze sobie ktoś nie uświadamia skali, to informujemy, że za taką kwotę można by wreszcie przekopać tę Mierzeję Wiślaną albo zarządzać miastem wielkości Częstochowy. Jeszcze nie przemawia? No to uświadamiamy, że za takie pieniądze płacone jako kara rocznie można by zapewnić wypłaty z programu 500 plus dla – bagatela – 300 tys. polskich dzieci! No, ale po co, skoro „można” pozbawić Polaków takiej kasy w ramach popisywania się naszego rządu, jak to on się TSUE słuchał nie będzie. A tymczasem w Polsce szykują się kolejne protesty kolejnych grup zawodowych. Ratownicy medyczni, lekarze i pielęgniarki, nauczyciele, pracownicy socjalni i pracownicy ZUS – to tylko kilka grup zawodowych, które zapowiadają, że będą protestować, bo rząd dokłada im pracy, ale pieniędzy już nie, a inflacja szaleje! Za nimi pewnie pójdą inni… Ale nasz rząd przecież „stać” na to, żeby zapłacić gigantyczne kary i za nic ma sytuację ekonomiczną obywateli. Za to zafunduje im nową porcję propagandy – jak co dzień! Dowiemy się, że rząd jest w porządku, a UE jest naszym wrogiem… Bareja by tego nie wymyślił.
Redaktor Monika Kamińska



14 Responses to "Rząd oddaje nasze pieniądze na kary za swoje błędy"