Rząd wydaje miliony na promocję szczepień, antyszczepionkowcy robią w Sejmie show

„Czy leci z nami pilot?” ciśnie się na usta pytanie, gdy w tym samym czasie, kiedy minister zdrowia Adam Niedzielski przygotowywał swój list do dyrektorów szkół, pedagogów, rodziców i uczniów, zachęcając do szczepień przeciwko COVID-19, antyszczepionkowcy radzili w Sejmie, jak powstrzymać całą akcję. Dech, nawet laika zatyka, gdy słucha się tych rewelacji. „Z dokumentów naukowych wiadomo w tej chwili, że szczepionka zawiera toksyczne produkty (…), toksyczne białko kolca, które wywołuje wiele różnych działań w całym organizmie. Ostatnio są także doniesienia naukowców hiszpańskich, że jest tlenek grafenu” – oświadczyła w Sejmie dr Dorota Sienkiewicz, reprezentująca Stowarzyszenie Niezależnych Lekarzy i Naukowców. Liderka antyszczepionkowej grupy „STOP NOP”, Justyna Socha odczytywała zaś z telefonu wiadomości mające pochodzić od osób, które obwiniają rządzących za śmierć po szczepieniu swoich bliskich oraz znajomych. Prowadzący obrady sejmowego zespołu poseł Grzegorz Braun podsumował, że po takich relacjach i świadectwach należy składać doniesienia do prokuratury na temat „przestępczych przygotowań” do akcji szczepień w szkołach. Skąd to wiadomo? Ano kilka dni temu Sejm opublikował relację z posiedzenia „parlamentarnego zespołu ds. bezpieczeństwa szczepień ochronnych dzieci i dorosłych”. Kto by jednak przypuszczał, że w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej może paść tyle bzdur, pseudonaukowych newsów, paść bezkarnie, by potem stać się pożywką dla wielu antyszczepionkowych serwisów obserwowanych przez setki tysięcy osób. Najgorsze ze wszystkiego jest jeszcze to, że nie było nikogo, kto by tym rewelacjom zaprzeczył. A przecież twierdzenie o „toksycznym białku kolca” nie ma żadnego poparcia w rzeczywistości. Już w połowie czerwca kilkoro naukowców cytowanych przez redakcje PolitiFact i Associated Press zaprzeczyło twierdzeniom autora tej teorii – immunologa z Kanady. Do sprawy tego fake newsa szczegółowo odniósł się m.in. polski serwis Demagog.org. W szczepionkach przeciwko COVID-19 nie ma też tlenku grafenu, co wynika z ustaleń serwisów AFP, Forbes, PAP, sprawdzających fakty wokół szczepień i epidemii. Wspomniany przez Dorotę Sienkiewicz motyw „hiszpańskich naukowców” opiera się na doniesieniach pracownika uniwersytetu w Almerii, od którego odcięły się już władze samej uczelni. Ten sam los spotkał samą doktor Sienkiewicz. Jej macierzysta uczelnia, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, odcięła się od lekarki już trzy lata temu. Wtedy straszyła w Sejmie, że szczepionki dla dzieci zawierają aluminium. To niestety już drugi zespół sejmowy, który straszy szczepieniami przeciwko COVID-19. W lipcu, na posiedzeniu zespołu ds. sanitaryzmu, Rzecznik Praw Dziecka zabłysnął bzdurą o tym, że szczepienia dzieci to „eksperyment medyczny”. Oczywiście jestem za wolnością słowa i wypowiedzi, ale myślę, że siła plotek i fake newsów ma duży udział w słabym wyniku akcji szczepień. Warto może więc rozważyć, czy na forum publicznym, w Sejmie, powinny się wypowiadać osoby głoszące tak szkodliwe i nieprawdziwe teorie.

Redaktor Anna Moraniec

11 Responses to "Rząd wydaje miliony na promocję szczepień, antyszczepionkowcy robią w Sejmie show"

Leave a Reply

Your email address will not be published.