
PRZEMYŚL. Poseł skieruje prywatny akt oskarżenia przeciw dyrektorowi szpitala.
Poseł PO z Przemyśla, Marek Rząsa, nie doczekał się przeprosin i sprostowania słów wypowiedzianych pod jego adresem przez dyrektora Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu, Piotra Ciompę, dlatego zdecydował się na wniesienie prywatnego aktu oskarżenia przeciw niemu. – Pan dyrektor Ciompa nie ma prawa opowiadać kłamstw szkalujących mnie – zauważa M. Rząsa, zapowiadając, że akt oskarżenia wpłynie do sądu w przyszłym tygodniu.
Rzecz cała idzie o zaledwie kilka słów, dokładnie o stwierdzenie przez dyrektora Ciompę, iż poseł Rząsa działa w interesie prywatnej firmy anestezjologów, którzy są w konflikcie z dyrektorem szpitala. Lekarze, którzy lata temu utworzyli spółkę złożoną z anestezjologów pracujących w Wojewódzkim Szpitalu, poczuli się oszukani przez obecnego dyrektora placówki i zwrócili się z tym m.in. do posła Rząsy. A ten pofatygował się na majową sesję przemyskiej Rady Miejskiej, by, jak mówił, sytuację i atmosferę panujące teraz w szpitalu przedstawić włodarzom miasta i radnym. Po wystąpieniu posła Rząsy głos zabrał dyrektor Ciompa i wspomniał o tym, że reprezentuje on interesy wspomnianej spółki lekarskiej. – Zostało to powtórzone kilka razy przez dyrektora szpitala – mówi M. Rząsa. – Według mojej oceny, było to świadome działanie w celu zniesławienia mnie poprzez sugestie, że mam jakieś „powiązania” z tą spółką – stwierdza poseł PO. – Jest niedopuszczalne, by opowiadać o kimś takie oszczerstwa – dodaje.

Dyrektor szpitala zignorował przedsądowe wezwanie posła. Czy tak samo uczyni z wezwaniem byłego szefa oddziału okulistyki, Jana Witkiewicza? Ten poczuł się z kolei zniesławiony wypowiadanymi publicznie i opublikowanymi na łamach jednej z gazet w artykule sponsorowanym autorstwa Piotra Ciompy, stwierdzeniami, jakoby pracując w szpitalu prowadził działalność konkurencyjną dlań w swej prywatnej klinice oraz w negocjacjach z dyrekcją szpitala żądał wyższych stawek niż mają zatrudnieni obecnie przez dyrektora okuliści. Zapytany przez nas na ostatniej konferencji o tę kwestię dyrektor Ciompa stwierdził, że niczego się nie obawia, bo wie, co pisze i mówi. Jeśli szef Wojewódzkiego Szpitala nie zareaguje na wezwanie przedsądowe Witkiewicza, ten również zapowiada skierowanie do sądu prywatnego aktu oskarżenia o zniesławienie.
Monika Kamińska



2 Responses to "Rząsa czuje się zniesławiony"