
Miasta uruchamiają wypożyczalnie, tymczasem…
Lublin, Poznań, Wrocław, Warszawa – to tylko niektóre miasta, uruchamiające miejskie wypożyczalnie rowerów. To efekt zniesienia rządowych obostrzeń, które zakazywały korzystania z publicznego transportu jednośladowego. W całej Polsce fani rowerów i hulajnóg już zacierają ręce, lecz w Rzeszowie powodów do zadowolenia jest niewiele. – Na tę chwilę nie planujemy uruchomienia wypożyczani – informuje miejski ratusz.
W ubiegłym sezonie miejska wypożyczalnia rowerów w Rzeszowie cieszyła się dużym zainteresowaniem. Mieszkańcy miasta mogli korzystać z floty składającej się z 80 rowerów, 20 skuterów elektrycznych i 50 hulajnóg elektrycznych. Wypożyczalnia miała charakter czwartej generacji, a rowery można było pozostawiać w dowolnym miejscu. W tym roku miało być podobnie, lecz plany ratusza pokrzyżowała pandemia koronawirusa. W celu zapewnienia społeczeństwu bezpieczeństwa i nierozprzestrzeniania się COVID-19, rząd wprowadził 1 kwietnia zakaz funkcjonowania miejskich wypożyczalni rowerów. Przez wiele tygodni panował stan zawieszenia. Premier zniósł zakaz 6 maja. W związku z tym w ostatnich dniach wiele miast zadeklarowało, że rusza z miejskimi wypożyczalniami. Jednoślady powracają chociażby w Częstochowie, Kaliszu, Kołobrzegu, Lublinie, Poznaniu, Tarnowie, Warszawie czy Wrocławiu. Jak zapewniają samorządy, sprzęt będzie na bieżąco odpowiednio dezynfekowany i zabezpieczany. Operatorzy dla własnego komfortu i bezpieczeństwa zalecają ponadto dezynfekcję rączek i siodełek rowerów oraz noszenie rękawiczek.
Kosztowna dezynfekcja
Mieszkańcy m.in. innych stolic województw cieszą się z powrotu miejskich wypożyczalni. Jak sytuacja wygląda w Rzeszowie? – Z uwagi na obowiązujące przepisy, związane z epidemią koronawirusa oraz biorąc pod uwagę ubiegłoroczne zainteresowanie miejską wypożyczalnią rowerów, informujemy, że na tę chwilę nie planujemy uruchomienia wypożyczalni – wyjaśnia Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego urzędu miasta Rzeszowa.
Co jest powodem takiej decyzji? Jak tłumaczy ratusz, w ubiegłym roku rowery można było pozostawić w każdej części miasta, bez wyznaczonych stacji rowerowych. Ewentualna dezynfekcja tak rozprzestrzenionych jednośladów wiązałaby się z koniecznością pokonywania sporego dystansu, a w efekcie zaangażowania większej liczby pracowników, co zwiększyłoby koszty działania. Ponadto ratusz wskazuje, że rowery miejskie w ubiegłym roku nie cieszyły się dużą popularnością. Do sprawy wrócimy.
Kamil Lech



2 Responses to "Rzeszów bez rowerów"