
RZESZÓW. Ratusz celuje m.in. w Malawę, której mieszkańcy jako jedyni ze wszystkich sołectw gminy Krasne podczas ostatniego głosowania opowiedzieli się za dołączeniem do granic miasta.
Jeszcze niedawno informowaliśmy, że rzeszowscy radni zrezygnowali z przyłączenia do granic miasta gminy Krasne. W drodze referendum również i mieszkańcy odrzucili taką możliwość. Mimo tej decyzji, władze Rzeszowa nie zamierzają rezygnować z poszerzenia stolicy regionu. Chcą włączyć aż osiem okolicznych sołectw, w tym m.in. Malawę, Zaczernie i Jasionkę.
Projekt uchwały dotyczący zmiany granic miasta jest już gotowy i będzie głosowany przez radnych na wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa. Co z dokumentu wynika? Przede wszystkim, że stolica Podkarpacia od 1 stycznia 2020 r. będzie chciała przyłączyć do swojego terytorium: Zaczernie, Jasionkę, Nową Wieś, Tajęcinę i część wsi Trzebownisko (gmina Trzebownisko); Malawę (gmina Krasne); Pogwizdów Nowy (gmina Głogów Małopolski); część sołectwa Racławówka (gmina Boguchwała). Plany są niezwykle ambitne, pytanie tylko dlaczego akurat te sołectwa wybrało miasto? – Cała gmina Trzebownisko oraz północne tereny są niezwykle atrakcyjne pod względem rozwojowym i inwestycyjnym – słyszymy w ratuszu.
Wiele osób zastanawia się także, dlaczego na liście sołectw, które Rzeszów będzie chciał w niedługim czasie przyłączyć jest Malawa? Kilkanaście dni temu miejscy radni odrzucili możliwość fuzji stolicy regionu z gminą Krasne. – W Malawie większość osób (515 – przyp. red) była za przyłączeniem do Rzeszowa i nie można wykluczyć, że w przyszłości to sołectwo ostatecznie dołączy do granic miasta – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta miasta.
Jeśli dzisiejsza opinia radnych Rzeszowa będzie pozytywna to, rozpocznie się procedura zmiany granic stolicy Podkarpacia. Najpierw mowa o konsultacjach, następnie formalnych decyzjach rad gmin. Kolejno, gotowy już wniosek o zmianę terytorium do końca marca 2019 r. trafi do oceny wojewody podkarpackiego. Dokument musi zatwierdzić także MSWiA oraz rząd.
Kamil Lech



3 Responses to "Rzeszów nadal chce się powiększać"