
W Warszawie odbyło się spotkanie dotyczące możliwości włączenia do Rzeszowa sołectwa Malawa z gminy Krasne. Przy jednym stole do dyskusji usiedli przedstawiciele MSWiA, władze Rzeszowa, wójt gminy Krasne i wojewoda podkarpacka. Efekt? Brak pozwolenia na oderwanie sołectwa od gminy. W tle pojawił się natomiast wątek włączenia do miasta całej gminy Krasne. Na razie to tylko teoria, lecz ratusz chce zabiegać o takie rozwiązanie.
Od 1 stycznia Rzeszów powiększy się o Pogwizdów Nowy z gminy Głogów Małopolski. To decyzja oficjalna i ostateczna, dzięki czemu stolica Podkarpacia zyska ok. 1300 nowych mieszkańców oraz kolejne tereny inwestycyjne. Władze Rzeszowa chcą, aby od nowego roku w granicach miasta znalazło się także sołectwo Malwa z gminy Krasne, lecz w lipcu nie zgodziła się na to Rada Ministrów. Prezydent Tadeusz Ferenc nie dawał jednak za wygraną i aby osiągnąć cel w miniony piątek szukał „ostatniej szansy” w Warszawie. W siedzibie MSWiA odbyło się spotkanie „na szczycie”, a udział w nim wzięli m.in. wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, wojewoda Ewa Leniart, senator PiS Stanisław Ożóg, wójt Krasnego Wilhelm Woźniak, odpowiedzialny za zmiany w podziale administracyjnym kraju wiceminister Paweł Szefernaker oraz wspomniany prezydent Tadeusz Ferenc.
Malawa nie dla Rzeszowa
– Najważniejszy wniosek ze spotkania jest taki, że nie ma zgody na podział i osłabienie gminy Krasne i to się liczy – przekonuje Wilhelm Woźniak, wójt gminy Krasne. Taka decyzja pozwoli gminie zachować stabilność finansową, szczególnie teraz w trakcie kryzysu ekonomicznego wywołanego pandemią koronawirusa. Na horyzoncie pojawiła się natomiast inna opcja, o której od kilku miesięcy mówi się w kuluarach. Chodzi o możliwość połączenia Rzeszowa z całą gmina Krasne. – Takie połączenie mogłoby nastąpić na zasadzie zgodnego porozumienia obu samorządów, a przede wszystkim mieszkańców, co w efekcie zapewniłoby rządowy bonus finansowy w kwocie 100 mln zł, który zostałby przeznaczony na inwestycje na terenie nowo przyłączonym – wyjaśnia Wilhelm Woźniak. – Jako samorząd zawsze proponowaliśmy Rzeszowowi rozpoczęcie merytorycznych rozmów na temat kierunków rozwoju miasta, a nie atakowanie naszych mieszkańców referendami czy konsultacjami – dodaje.
W ocenie władz gminy Krasne, najlepszy scenariusz na przyszłość to najpierw podejście obu stron do rozmów, następnie negocjacje ewentualnych warunków połączenia, kolejno przedstawienie konsensusu mieszkańcom i wreszcie danie im możliwości wypowiedzenia się np. w referendum. Dopiero później rady gmin mogłyby podjąć stosowne uchwały w tej sprawie. – W trakcie spotkania zasugerowano, że najlepszym okresem na rozpoczęcie ewentualnych procedur „połączenia” jest koniec kadencji. Dzięki temu nie trzeba było w krótkim odstępie czasu organizować dwukrotnych wyborów samorządowych (pierwszych przyśpieszonych, drugich wynikających z końca kadencji) – informuje Woźniak. Pomimo, że pewien plan został zarysowany, scenariusz fuzji gmin wciąż pozostaje w sferze teoretyzowania. To raczej melodia przyszłości i póki co trudno powiedzieć jakie są szanse na scalenie obu gmin.
Miasto pełne wiary
Pomimo że ostatecznie Malawa nie stanie się częścią Rzeszowa od stycznia, prezydent Tadeusz Ferenc dostrzega plusy piątkowego spotkania. Ratusz wierzy w to, że miasto będzie konsekwentnie poszerzać swoją powierzchnię. – Piątkowe spotkanie było merytoryczne i pojawiła się szansa na połączenie Rzeszowa z gminą Krasne. We wrześniu odbędzie się w tej sprawie kolejne spotkanie, tym razem w Urzędzie Wojewódzkim – przekonuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Jaki ma być jego cel? Zgodność obu samorządów co do możliwości połączenia gmin. – Prezydent podkreśla, że cała kwota wynikająca z bonusu za zgodne połączenie obu gmin (100 mln zł) zostanie przeznaczona na inwestycje na terenie gminy Krasne – dodaje.
Kamil Lech



57 Responses to "Rzeszów połączy się z gminą Krasne?"