Rzeszów w dziesiątce najwolniejszych miast w Polsce

Stojąc w korkach spalamy około 13 litrów na 100 kilometrów, co znacznie zwiększa koszty dojazdu. Fot. Wit Hadło
Stojąc w korkach spalamy około 13 litrów na 100 kilometrów, co znacznie zwiększa koszty dojazdu. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Stanie w korkach to strata nie tylko czasu, ale i pieniędzy!

33 km/h – tylko taka jest średnia prędkość jazdy w centrum Rzeszowa, co sprawia, że kierowcy tracą tu nie tylko sporo cennego czasu, ale również i paliwa, co bezpośrednio przekłada się na stratę pieniędzy. Jak dużych? Przyjmując zdroworozsądkowe założenie, że podczas jazdy miejskiej spalamy średnio 10 litrów na 100 kilometrów, a w korkach około 13 litrów, wyniki obliczeń mogą przyprawić o ból głowy.

Najnowsze badania serwisu Korkowo.pl wskazują, że po Rzeszowie wciąż jeździ się bardzo wolno. – W ścisłym centrum miasta średnia prędkość pojazdów oscyluje wokół 33 km/h. W grudniu 2012 roku oraz w maju 2013 roku wartości te były do siebie bardzo zbliżone – mówi Katarzyna Florkowska z serwisu Korkowo.pl. W odległości 2-5 km od centrum prędkość wynosi 44 km/h, a w obszarze położonym 5-10 km od centrum Rzeszowa 56 km/h. Plasuje to Rzeszów w dziesiątce najwolniejszych miast w Polsce (szybciej jeździ się m.in. w Lublinie, Kielcach czy Białymstoku).

Prędkości jazdy są jeszcze mniejsze w godzinach porannego i popołudniowego szczytu komunikacyjnego. Według wcześniejszych badań serwisu korkowo.pl, opartych na rzeczywistych pomiarach prędkości przejazdu ponad 2 tys. rzeszowskich kierowców w dni robocze, w godzinach 6 -9 w Rzeszowie jeździ się ze średnią prędkością 26 km/h, zaś w godz. 16 -18 27 km/h. Najgorsza sytuacja jest na al. Rejtana, ul. Marszałkowskiej oraz al. Piłsudskiego.

Ślamazarne tempo przejazdu sprawia, że przejazd największymi ulicami do centrum miasta i droga powrotna w godzinach szczytu nie tylko zabiera sporo cennego czasu (251 godzin, czyli 10 dni w roku!), ale również sporo pieniędzy. Jak szacują eksperci, każdy kilometr jazdy w korku kosztuje dodatkowe 20 gr. Jeśli więc ktoś dojeżdża do Rzeszowa 10 km w jedną stronę, to powinien spalić około 2 litry paliwa, co kosztuje około 11 zł. Stojąc w korkach tylko przez połowę tej drogi koszt dojazdu wzrasta o 2 zł, przez co w całym tygodniu taki kierowca traci 10 zł, a w ujęciu miesięcznym ponad 40 zł. W skali roku daje to, w zależności od wielkości silnika i drogi dojazdu do pracy, od 500 nawet do 2000 zł, co zwłaszcza przy słabych zarobkach jest stratą olbrzymią.

Arkadiusz Rogowski

12 Responses to "Rzeszów w dziesiątce najwolniejszych miast w Polsce"

Leave a Reply

Your email address will not be published.