Rzeszów wciąż bez stadionu na I ligę

Stadion miejski w Rzeszowie wciąż nie może doczekać się modernizacji, podczas której zamontowana zostanie podgrzewana murawa i nowe oświetlenie. Fot. Wit Hadło

Już w piątek jedna z rzeszowskich drużyn piłkarskich: Stal lub Apklan Resovia może sobie zapewnić awans do Fortuna I ligi. Tymczasem w stolicy Podkarpacia wciąż nie udało się przygotować stadionu, który spełniałby wymagania rozgrywek na zapleczu PKO Ekstraklasy. Czy zatem rzeszowskim piłkarzom grozi widmo przymusowej gry poza granicami miasta?

– To wstyd, że miasto wojewódzkie wciąż nie ma stadionu, który uprawniałby do rozgrywania meczów piłkarskich na wyższym poziomie niż II liga – irytują się mieszkańcy Rzeszowa. I rzeczywiście, w razie ewentualnego awansu jednego z klubów ze stolicy Podkarpacia do I ligi (Stal Rzeszów i Apklan Resovia grają dziśłfinałowe mecze barażowe – przyp. red.), Stadion Miejski przy ul. Hetmańskiej, przez brak odpowiedniego oświetlenia i podgrzewanej murawy, nie nadaje się do przeprowadzania spotkań piłkarskich na tym szczeblu. Co wówczas? Nie pozostanie nic innego niż przeniesienie rozgrywek do innego miasta na Podkarpaciu, w którym obiekt sportowy będzie spełniał wyższe standardy. Wybór padł na Stalową Wolą i tamtejsze niedawno oddane do użytku Podkarpackie Centrum Piłki Nożnej, które w przypadku awansu jednej z rzeszowskim drużyn, będzie jej tymczasowym nowym „domem”.

Dwuetapowe zadanie

Rzeszowski ratusz od prawie dwóch lat zdaje sobie sprawę z powagi problemu, lecz dotychczas m.in. przez problemy z pandemią koronawirusa, wciąż nie udało się rozpocząć przebudowy obiektu przy ul. Hetmańskiej. Na jakim obecnie etapie są działania miasta? – Zadanie zostanie podzielone na dwa etapy. Pierwszy będzie dotyczył budowy podgrzewanej murawy, a drugi instalacji oświetlenia obiektu – informuje Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa. – Dysponujemy już dokumentacją projektową przebudowy płyty stadionu, lecz przed rozpoczęciem docelowych prac najpierw trzeba będzie wykonać odwodnienie boiska. Roboty rozpoczną się na przełomie września i października i potrwają do 3 miesięcy – dodaje.

Jeśli chodzi o oświetlenie, to po wykonaniu ekspertyzy obecnych masztów, okazało się, że trzeba je zaprojektować od nowa. To zadanie bardziej skomplikowane i będzie realizowane w przyszłym roku. Co to wszystko oznacza? Że jeśli którejś rzeszowskiej drużynie uda się awansować do I ligi, to i tak nie będzie mogła ona grać w Rzeszowie co najmniej przez kilak miesięcy nowego sezonu. Straci na tym klub, piłkarze, ale także sami kibice. Przebudowa obiektu może okazać się być także komplikacją dla żużlowców Rzeszowskiego Towarzystwa Żużlowego, którzy na Stadionie Miejskim będą rozgrywać swoje mecze w rozpoczynającym się już w najbliższy piątek sezonie 2020. Ten ma potrwać do połowy października.

Kamil Lech

26 Responses to "Rzeszów wciąż bez stadionu na I ligę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.