Rzeszów znowu będzie większy?

Władze miasta znowu chcą poszerzać Rzeszów o sąsiednie sołectwa. Fot. Wit Hadło
Władze miasta znowu chcą poszerzać Rzeszów o sąsiednie sołectwa. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Są kolejne plany prezydenta na poszerzenie granic stolicy województwa.

Na listopadową sesję Rady Miasta Rzeszowa trafią uchwały w sprawie poszerzenia Rzeszowa. Tradycyjnie już prezydent chce przyłączyć gminę Krasne, Zaczernie i Nową Wieś, część sołectw Trzebownisko i Jasionka, a także Miłocin i Pogwizdów Nowy z gminy Głogów Małopolski, Matysówki z gminy Tyczyn i części Racławówki z gminy Boguchwała.

W ubiegłym roku władze Rzeszowa chciały w granice miasta włączyć całą gminę Świlcza, część Racławówki z gminy Boguchwała. Ponadto z gminy Głogów Małopolski sołectwa Miłocin i Pogwizdów Nowy, a z gminy Trzebownisko sołectwa Zaczernie, Nowa Wieś i część Jasionki. Jednak mieszkańcy tych sąsiadujących gmin w zdecydowanej większości opowiedzieli się przeciwko włączeniu ich terenów do stolicy Podkarpacia.

27 kwietnia br. Wojewoda Podkarpacki wydała negatywne opinie w tej sprawie. Wzięła pod uwagę przede wszystkim wyniki konsultacji społecznych z mieszkańcami zainteresowanych gmin. Ci w zdecydowanej większości odnieśli się negatywnie do pomysłu władz Rzeszowa o zmianie granic. Na decyzję wpłynęły też negatywne opinie wszystkich zainteresowanych rad gmin oraz Rady Powiatu Rzeszowskiego, skutki finansowe ewentualnego dokonania wnioskowanych zmian (związane z możliwością osłabienia zdolności samorządów lokalnych do realizacji zadań publicznych oraz inwestycyjnych), a także istniejące uwarunkowania przestrzenne, społeczne, kulturowe i oświatowe.

Przedstawiciele ratusza mówią z kolei o szeregu inwestycji, do których nie doszłoby, gdyby do starych granic Rzeszowa nie włączono nowych terenów. Chodzi m.in. o rozbudowę ul. Sikorskiego, remont ulic Miła, Strażacka, Wojtyły na osiedlach Biała i Drabinianka, budowę nowego mostu Mazowieckiego, poszerzenie ul. Podkarpackiej, budowę łącznika do autostrady czy inwestycji na os. Bzianka.

KOMENTARZ
decAndrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa:
– Praktycznie wszystkie te propozycje już się kiedyś przez Radę Miasta przewijały i na różnych etapach zostały odrzucone. Nic nie słychać, żeby zmieniły zdanie władze gminy Krasne, a tylko przy ich zgodzie takie połączenie ma sens. Przede wszystkim dlatego, że przy takiej zgodzie możemy uzyskać dodatkowe ok. 100 mln zł ze środków centralnych, a bez nich to połączenie byłoby, moim zdaniem, dla Rzeszowa niekorzystne. Bo niejako w pakiecie oprócz wsi Krasne dostajemy przecież i Malawę i Strażów, że już nie wspomnę o Palikówce.

Trochę podobnie jest z próbą włączenia lotniska. To jest dobry, albo nawet bardzo dobry pomysł, tylko że dzisiaj kompletnie nierealny. Bo nie będzie na to zgody ani mieszkańców, ani władz sąsiednich gmin. I, co najważniejsze, nie będzie także zgody władz PiS-u – poczynając od wojewody poprzez tutejszych posłów i na Radzie Ministrów kończąc. Jestem przekonany, że za jakiś czas lotnisko zostanie do Rzeszowa przyłączone, ale teraz jest na to zwyczajnie za wcześnie.

Z trzecią uchwałą, w której chcemy przyłączyć Matysówkę, część Racławówki, resztę Miłocina i Pogwizdów Nowy sytuacja jest o tyle inna, że ich przyłączenie do Rzeszowa jest racjonalne, ale bardziej leży w interesie mieszkańców tych sołectw niż rzeszowian.

Blanka Szlachcińska

43 Responses to "Rzeszów znowu będzie większy?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.