Rzeszowianki dały plamę

Rzeszowianki są już sfrustrowane przedłużającą się niemocą. Porażka w Legionowie była piątą z rzędu. Fot. Paweł Bialic
Fot. Paweł Bialic

SIATKÓWKA. ORLEN LIGA. Osłabiona kadrowo Nafta wyrównała rachunki z Developresem.

W pierwszym meczu play-off o miejsca 5-12 Nafta Piła okazała się konkretniejsza od beniaminka z Rzeszowa. Rewanż w niedzielę o godzinie 15 w hali Podpromie.

– W Pile grało się nam bardzo dobrze, więc liczymy na powtórkę z historii – rzeszowski obóz przed wyprawą do Wielkopolski tryskał optymizmem. Developres SkyRes w tym sezonie zwyciężył tam 3-0 w lidze oraz Pucharze Polski. Poza tym Nafta przeżywa szalenie trudny okres. Z klubu odeszły przyjmujące Marzena Wilczyńska i Veronik Skorupka. Zawodniczki twierdziły, iż nie mogły się doczekać na wypłaty, klub zarzuty odpierał, choć przyznawał, że pensje zostały zawieszone w związku ze słabymi wynikami sportowymi. Nafta bowiem w sezonie zasadniczym wygrała zaledwie 3 mecze.

Jednak osłabione pilanki okazały się wczoraj wyjątkowo niewdzięcznym przeciwnikiem. Zanim rzeszowianki zorientowały się, o co chodzi, przegrywały 0-8! Tak dużej straty nie udało się odrobić. Developres w secie otwarcia zanotował zawstydzające statystyki: atakował z 17-procentową skutecznością, przyjmował na poziomie 19 procent, a przecież w tym elemencie dotąd radził sobie więcej, niż przyzwoicie.

Reprymenda trenera Mariusza Wiktorowicza przyniosła skutek. Drugą partię beniaminek wygrał z trudem, w końcówce seryjnie tracąc punkty. Rzeszowianki prowadziły 20-16, by za moment przegrywać 20-21. Na finiszu sprawy w swoje ręce wzięła jednak Paula Szeremeta. Atakująca Developresu zdobyła dwa decydujące punkty i zabawę można było zaczynać od nowa. W trzecim secie niewiele się zmieniło. Nasz zespół kontrolował wydarzenia, ale do czasu. Gdy trzeba było postawić kropkę nad i, znów pojawiły się błędy. Mimo wszystko tę partię udało się dość gładko rozstrzygnąć na swoją korzyść. Developres zyskał przewagę psychologiczną, ale to Nafta lepiej poradziła sobie ze stresem. Czwartą odsłonę wygrała do 21 i trzeba była grać tie-break. Zaczęło się od 2-0 dla rzeszowianek, jednak im dalej w las, tym było gorzej. Developres poległ, choć zdobył wczoraj aż 17 punktów blokiem.

NAFTA Piła 3
DEVELOPRES Rzeszów 2
(25:18, 24:26, 19:25, 25:21, 15:9)
NAFTA: Nadziałek 2, Raczyńska 11, Milović 8, Jarmoc 9, Krawulska 20, Wawrzyniak 13, Pawliukowskaja (libero) oraz Sobczak 7.
DEVELOPRES: K. Filipowicz 4, Szeremeta 21, Śliwińska 7, Mucha 11, Nowakowska 11, Hawryła 13, Borek (libero) oraz Głaz 3, P. Filipowicz, Budzoń 2.

Leave a Reply

Your email address will not be published.