
RZESZÓW. X Międzynarodowe Zimowe Mistrzostwa w Ratownictwie Medycznym.
Jak co roku ratownicy medyczni z Polski, Niemiec, Litwy i Ukrainy zmagali się w różnego rodzaju konkurencjach, ratując ludzkie życie. W tym roku nowością dla nich była współpraca z ratownikami górniczymi podczas pozorowanego wybuchu gazu w kopalni. Oprócz tego czekali na nich ranni po zderzeniu samochodu osobowego z autobusem komunikacji miejskiej, a także ranny przestępca po napadzie na jubilera.
– Nasi ratownicy zajęli 18. miejsce. To cieszy, bo udział w mistrzostwach wzięły 53 zespoły, w sumie 350 ratowników – mówi Andrzej Kwiatkowski, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie.
Dyrektor jest bardzo zadowolony z postawy ratowników, którzy wykonywali zadania wykazując się dużą wiedzą, opanowaniem, znajomością procedur. W skład drużyny wchodzili: Szymon Berłowski, Przemysław Chmaj, Jarosław Szwed, opiekunem grupy był Damian Marut.
W zmaganiach udział brały jeszcze dwie załogi ratownicze z regionu. Ratownicy z Przeworska zajęli 23. miejsce, a z Mielca 29.
Liczą się nie tylko umiejętności
Poziom mistrzostw jest bardzo wysoki. Podczas zmagań liczą się najdrobniejsze niedociągnięcia, które w prawdziwej walce o życie nie miałyby żadnego praktycznego znaczenia dla przebiegu akcji. Oprócz profesjonalizmu sędziowie biorą pod uwagę także umiejętność współpracy w zespołach, ich porozumiewanie się bez słów.
– Nieprzyjemnym zgrzytem mistrzostw była śmierć 49-letniego mężczyzny, kierowcy-ratownika Bielskiego Pogotowia Ratunkowego, który zajmował się m.in. obsługą techniczną zawodów. Koledzy ratownicy reanimowali go dwie godziny, niestety, nie udało się uratować mu życia – mówi dyrektor Kwiatkowski.
Anna Moraniec
[print_gllr id=140159]



5 Responses to "Rzeszowskie pogotowie w dwudziestce najlepszych załóg (ZDJĘCIA)"