Rzochów i Wojsław mogą czuć się pokrzywdzone?

Marek Zalotyński, który w Radzie Miasta, reprezentuje osiedle Rzochów, nie krył oburzenia w związku z przesunięciem terminu realizacji inwestycji w tym rejonie Mielca. Fot. Paweł Galek
Marek Zalotyński, który w Radzie Miasta, reprezentuje osiedle Rzochów, nie krył oburzenia w związku z przesunięciem terminu realizacji inwestycji w tym rejonie Mielca. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Aż 25 proc. inwestycji, których nie uda się zrealizować w tym roku, dotyczy osiedli Rzochów i Wojsław.

– Czy mieszkańcy tych osiedli mają prawo czuć się pokrzywdzeni? Takim czuje się Marek Zalotyński: – Bardzo liczyłem, że inwestycje, które w imieniu mieszkańców zgłosiliśmy do budżetu, uda się zrealizować w tym roku – załamuje ręce.

Wiceprezydent Tadeusz Siemek tłumaczy, że przesunięte nie zostały przedsięwzięcia, tylko termin zakończenia ich realizacji. – Pan radny dobrze zna sytuację ul. Św. Marka. Koszt tego zadania jest duży większy niż kwotę, którą zapisaliśmy w budżecie – zaznacza Siemek. – Jeśli chodzi o ul. Podleśną, to cały czas są problemy z wykupem działek pod jej budowę. Kolejną potężną inwestycją jest kompleks sportowy na błoniach rzochowskich – wyliczał.

pg

Leave a Reply

Your email address will not be published.