
RZESZÓW. Za zaniedbania w śledztwie dwóm prokuratorom z Rzeszowa grozi nawet wydalenie z zawodu.
Nie wobec tylko jednej, ale ostatecznie wobec dwóch prokurator, które umorzyły sprawy dotyczące znęcania się nad małą Lenką (siostrą zamordowanego półrocznego Maksia) wszczęte zostały postępowania dyscyplinarne. Jedno toczy się w Lublinie, drugie w Katowicach. Prokuratura Krajowa jest zdania, że to na skutek ich wadliwych decyzji dzieci w dalszym ciągu były ofiarami przemocy, co w konsekwencji doprowadziło do śmierci niemowlęcia.
Początkowo postępowanie dyscyplinarne miało zostać wszczęte tylko w stosunku do jednej prokurator. – Rzecznik dyscyplinarny, który prowadził postępowania wyjaśniające w tej sprawie dostrzegł błędy tylko w jednym z tych dwóch przypadków (chodzi o błędy, które popełnione zostały w trakcie prowadzonego w 2016 r. postępowania ws. znęcania się nad Lenką – dop. red.) i skierował wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do jednej prokurator. W przypadku drugiej, rzecznik nie znalazł podstaw do wszczęcia takiego postępowania i sprawę umorzył – tłumaczy prok. Mariusz Chudzik, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie. – Decyzja rzecznika dyscyplinarnego o umorzeniu została jednak zaskarżona, co poskutkowało wszczęciem dwóch postępowań dyscyplinarnych – dodaje.
Jedna sprawa trafiła do rzecznika dyscyplinarnego z Lublina (postępowanie, które zostało wszczęte po zaskarżeniu decyzji o umorzeniu), a druga do Katowic. Zarówno prok. Mariusz Gust z Prokuratury Regionalnej w Katowicach, jak i prok. Waldemar Moncarzewski z Prokuratury Regionalnej w Lublinie potwierdzili nam, że prowadzą te postępowania.
Rażące zaniedbania prokuratorów z Rzeszowa
„Dyscyplinarki” mają związek ze śledztwem, które toczyło się w rzeszowskiej prokuraturze w 2016 r. 1,5-roczna wówczas Lena trafiła do Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie ze złamanymi podudziami obu nóżek. Matka dziewczynki twierdziła, że spadła z huśtawki, jednak opiekujący się nią lekarze orzekli, że obrażenia wskazują bardziej na pobicie niż na nieszczęśliwy wypadek i zawiadomili prokuraturę. Śledztwo ostatecznie zostało umorzone. – Rzeszowscy prokuratorzy dopuścili się oczywistych i rażących uchybień w zakresie gromadzenia materiału dowodowego. W konsekwencji doprowadziło to do wadliwego zakończenia postępowań poprzez wydanie decyzji o ich umorzeniu – mówiła prok. Ewa Bialik, rzecznik Prokuratury Krajowej. – Rzeszowscy prokuratorzy prowadzili postępowania pobieżnie i bez jakiejkolwiek głębszej analizy. Skutkowało to tym, że konkubent matki dzieci – Grzegorz B. dotkliwie pobił półrocznego Maksymiliana, co doprowadziło do jego śmierci 28 lipca 2017 r.
Zarówno Grzegorz B., jak i matka dzieci – 23-letnia Karina B. usłyszeli zarzuty. Postępowanie przeciwko nim toczy się w Prokuraturze Okręgowej w Lublinie.
Katarzyna Szczyrek



3 Responses to "Są dwie dyscyplinarki za sprawę maltretowanej Lenki"