Są lekarze pracujący po kilkadziesiąt godzin non stop

Zgodnie z przepisami, lekarzowi w każdej dobie przysługuje 11-godzinny, nieprzerwany odpoczynek. Fot. Archiwum
Zgodnie z przepisami, lekarzowi w każdej dobie przysługuje 11-godzinny, nieprzerwany odpoczynek. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Rekordzista nie schodził z posterunku przez 127 godzin. To stwarza zagrożenie dla pacjentów i ich samych.

Ci sami lekarze po zakończeniu pracy, którą świadczą na podstawie umowy o pracę, wykonują to samo zajęcie albo na podstawie kontraktu, albo prowadząc własną działalność gospodarczą. I tak pracują ponad 30, ponad 70 godzin, a bywa nawet, że i ponad 100 godzin non stop. – Rekordzista przyjmował bez przerwy 127 godzin – mówi Barbara Czarnek z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Rzeszowie.

127 godzi pracy pod rząd to nic innego jak dyżur trwający non stop przez 5 dób. Możemy mieć tylko nadzieję, że pod koniec tego dyżurowego maratonu nie operował.

Kontrole czasu pracy w szpitalach prowadzone były zarówno w 2012 r., jak i w 2013. – Znaczna część lekarzy, którzy byli zatrudnieni w danym szpitalu na podstawie umowy o pracę, dodatkowo wykonywała najczęściej dyżury medyczne dla macierzystego szpitala, ale już na podstawie innej umowy, tj. na podstawie kontraktu zawartego z niepublicznym zakładem opieki zdrowotnej. Dyżury medyczne były pełnione zarówno w dni wolne od pracy, niedziele i święta, ale także bezpośrednio po zakończonej pracy na podstawie umowy o pracę – mówi inspektor. – W związku z tym dochodziło do wykonywania pracy na podstawie umowy o pracę i umowy cywilnoprawnej w łącznym wymiarze niezapewniającym dobowego i tygodniowego odpoczynku (tj. od 31 godz. do 72 godz., a nawet do 127 godz. pracy bez przerwy). Taki stan rzeczy stwarza poważne i realne zagrożenie dla zdrowia nie tylko osób, którym udzielane były świadczenia medyczne, ale i dla samych lekarzy.

O stwierdzonych nieprawidłowościach PIP poinformowała organy założycielskie szpitali (starostwa) oraz do POW NFZ.

Przepisy swoje, a życie swoje
Zgodnie z przepisami, lekarzowi w każdej dobie przysługuje 11-godzinny, nieprzerwany odpoczynek. Osoby, które pełnią dyżur medyczny, od razu po jego zakończeniu powinny mieć wolne. Dyżur może trwać do 24 godzin.

Dlaczego widząc nieprawidłowości w czasie pracy lekarzy inspektorzy nie mogli zakazać tego typu praktyk? – Inspektorzy nie mogli wystosować środków prawnych z żądaniem zmiany sytuacji, gdyż środki te nie mogą obejmować zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych – mówi Barbara Czarnik. – Codzienną praktyką są także wielodniowe dyżury lekarzy wyłącznie na podstawie kontraktów. W takim przypadku inspektorzy pracy nie mogą stosować żadnych prawnych środków oddziaływania, bo lekarz jako przedsiębiorca (firma) może pracować, jak długo zechce. Z naszych informacji wynika, że tego rodzaju praktyki w podmiotach leczniczych mają miejsce nadal.

Według Państwowej Inspekcji Pracy, konieczne są takie zmiany legislacyjne, które eliminowałyby możliwość pracy w tym samym miejscu na podstawie różnych form zatrudnienia, bez zachowania prawa do odpoczynku. Konieczny jest również, w ocenie Inspekcji, jednoznaczny zapis w ustawie o działalności leczniczej, że czas pozostawania w gotowości do pracy też nie może naruszać prawa do odpoczynku.

Anna Moraniec

15 Responses to "Są lekarze pracujący po kilkadziesiąt godzin non stop"

Leave a Reply

Your email address will not be published.