Są wnioski po dantejskich scenach nad jeziorem

Funkcjonariusze mają szybciej reagować, gdy łamane są przepisy ruchu drogowego. Fot. Bogdan Myśliwiec
Funkcjonariusze mają szybciej reagować, gdy łamane są przepisy ruchu drogowego. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Jest reakcja służb, które pilnują porządku i bezpieczeństwa nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Po rekordowym weekendzie 29 i 30 lipca, kiedy to nad akwenem wypoczywało ponad 25 tysięcy osób, są pomysły, jak usprawnić ruch wokół akwenu.

Jeden wjazd, z którego korzysta kilka tysięcy samochodów to zdecydowanie za mało i aż za dobitnie pokazał to weekend, podczas którego nad Jeziorem Tarnobrzeskim rządziły Straszony, ale i straszył totalny brak organizacji ruchu. Kierowcy parkowali gdzie chcieli i jak chcieli. Nie stosowali się do zakazów. Ale i na sam wjazd czekali w ponad 30-stopniowym upale nawet 40 minut.

Niestety, scenariusz taki powtarza się nad akwenem za każdym razem, gdy termometry wskazują ponad 30 stopni i wszyscy spragnieni ochłody obierają na niego kierunek. O ile plaża tarnobrzeska jest na tyle długa, że nie problemu, aby zmieściło się na niej nawet 25 tysięcy osób, to z samochodami jest już gorzej. Na wyznaczone przez urzędników parkingi, z których trzeba przejść kilkadziesiąt metrów kierowcy nie jadą, bo chcą mieć do aut pięć kroków. Blokują więc ścieżki rowerowe, stają na zakazach, jeżdżą pod prąd, w poszukiwaniu każdego wolnego skrawka trawy lub chodnika nadającego się do zastawienia.

Po rekordowym pod względem frekwencji weekendzie doszło do spotkania komendantów policji i straży miejskiej, na którym omówiono sytuację i postanowiono, że wjazd nad jezioro będzie łatwiejszy, gdy rozdzielone zostaną pasy wjazdu przy punkcie poboru opłat dla kierowców wjeżdżających od strony Mielca i Tarnobrzega. Łuk z pachołków będzie kierował samochody na odpowiedni pas, tak by nie krzyżowały się drogi wjazdu. Podwojona zostanie liczba stanowisk do poboru opłat z dwóch do czterech.

Przypominamy, że od 5 sierpnia wjazd nad jezioro jest bezpłatny od godz. 18. To efekt interwencji jednego z radnych, który skierował do prezydenta miasta prośbę od mieszkańców miasta. Dotychczas za darmo można było wjechać nad akwen od 19.

mrok

One Response to "Są wnioski po dantejskich scenach nad jeziorem"

Leave a Reply

Your email address will not be published.