
RZESZÓW. Miasto ma przekazać działkę jako darowiznę Ministerstwu Sprawiedliwości pod budowę nowej siedziby Sądu Okręgowego, a w zamian otrzyma zamek Lubomirskich.
We wtorek, 25 lutego, radni dyskutowali nad zmianą lokalizacji potencjalnej budowy nowej siedziby Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Od lat mówiło się, że obiekt powstanie przy ul. Dołowej. Teraz okazuje się, że resort sprawiedliwości chce realizacji inwestycji przy ul. Borowej (os. Staromieście). Powód? Badania geologiczne miały pokazać, że budowa placówki przy ul. Dołowej byłaby zbyt kosztowna dla ministerstwa, jak i samego miasta.
We wrześniu ubiegłego roku miasto Rzeszów podpisało z Ministerstwem Sprawiedliwości list intencyjny w sprawie budowy nowej siedziby Sądu Okręgowego w Rzeszowie. – To historyczny dzień dla mieszkańców Rzeszowa i Podkarpacia – mówił wówczas Marcin Warchoł, wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości. Wstępnie założono, że zgodnie z wieloletnimi planami ratusza, obiekt powstanie przy ul. Dołowej (ok. 1 ha powierzchni). Ponadto jeden z zapisów mówił o przekazaniu przez Skarb Państwa miastu zamku Lubomirskich, który w kolejnych latach zostanie przekształcony w centrum kultury. Obecnie znajdują się w nim wydziały sądu, przez co obiektu nie można zwiedzać.
Na wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa w porządku obrad niespodziewanie pojawił się punkt dotyczący dokonania darowizny na rzecz Skarbu Państwa działek położnych przy ul. Borowej pod budowę nowej siedziby Sądu Okręgowego w Rzeszowie. – Zmiana lokalizacji inwestycji to nie pomysł miasta. W wyniku badań geologicznych okazało się, że koszty budowy sądu przy ul. Dołowej byłyby zbyt wysokie. W piśmie przysłanym przez ministerstwo jest informacja, że miasto zobowiązuje się do dostosowania terenu przy ul. Dołowej lub przeznaczenia innego obszaru pod inwestycję (…) Zaproponowaliśmy więc lokalizacje przy ul. Borowej (…) Minister Warchoł oraz przedstawiciele sądu zaakceptowali ją – mówił Andrzej Gutkowski, wiceprezydent Rzeszowa.
Radni mówią „nie”
Z propozycją nie zgadzali się radni klubu PiS i PO. – W ciągu jednego dnia podjęto decyzję o zmianie lokalizacji. To mało poważne. Żeby zaraz się nie okazało, że lokalizacja przy ul. Borowej też nie spełnia odpowiednich warunków – tłumaczył radny Jerzy Jęczmienionka (PiS). Podobne stanowisko wyraziła radna Jolanta Kaźmierczak (PO): – Nie martwiłabym się o wydatki ministerstwa a o estetykę i wygład miasta – wyjaśniała radna. Z kolei, zdaniem radnego Roberta Kultysa (PiS), bardziej „logiczne byłoby zastanowienie się nad pokryciem ewentualnej różnicy cenowej i w dalszym ciągu postawienie na inwestycje przy ul. Dołowej.”
– To (procedowanie uchwały – przyp. red.) zdecydowanie jest za szybkie (…) Koszty jakie będziemy ponosić z tytułu inwestycji są dziś nieznane. Tę uchwałę należy zmienić – przekonywał przewodniczący rady, Andrzej Dec. Ostatecznie projekt uchwały głosami większości radnych skierowano do Komisji Gospodarki Komunalnej. Do sprawy wrócimy.
Kamil Lech



12 Responses to "Sąd Okręgowy w Rzeszowie powstanie przy ul. Borowej?"