
KATOWICE, RZESZÓW. Prokuratura Apelacyjna w Katowicach przedstawiła Janowi Buremu 6 zarzutów korupcyjnych na blisko milion złotych. Jednak polityk nie trafił do aresztu.
Były poseł PSL Jan Bury, któremu prokuratura zarzuca korupcję, pozostanie na wolności – zdecydował katowicki sąd. Nie tylko nie uwzględnił on wniosku śledczych o aresztowanie podejrzanego, ale też nie zastosował żadnych innych środków zapobiegawczych.
Po nocnym zatrzymaniu ze środy na czwartek byłego szefa klubu parlamentarnego PSL Jana Burego, czekała go także w piątek ciągnąca się do północy rozprawa aresztowa przed Sądem Rejonowym w Katowicach. Sąd postanowił działać ekspresowo. Po otrzymaniu akt sprawy z prokuratury apelacyjnej o godz. 15.30, pół godziny później poinformował adwokatów z Warszawy, że termin posiedzenia wyznacza na godzinę 18.
Prokuratura postawiła sześć zarzutów i zażądała 3 miesięcy aresztu. Obrońcy otrzymali niespełna godzinę na zapoznanie się z 12 tomami akt jawnych i 1 tomem niejawnych. Posiedzenie trwało od godziny 18 do 21. Przed północą ogłoszono werdykt – sąd nie zgodził się na areszt, nie zastosował żadnych środków zapobiegawczych.- Jestem osobą niewinną – oświadczył Bury wychodząc nocą z sądu. Z kolei prokuratura zapowiada, że rozważy zażalenie na decyzję sadu. Jak powiedział dziennikarzom prokurator Leszek Sroka, sąd nie uwzględnił wniosku o aresztowanie podejrzanego uznając, że nie ma z jego strony obawy matactwa.
Sześć zarzutów korupcyjnych na blisko milion zł
Bury został zatrzymany w środę przez CBA. W czwartek Prokuratura Apelacyjna w Katowicach przedstawiła mu sześć zarzutów dotyczących m.in. przyjmowania wysokich łapówek za wpływanie na działanie różnych instytucji państwowych. Chodzi o ponad 900 tys. zł. Może za to grozić kara do 12 lat więzienia.
Od jednego z biznesmenów Bury miał przyjąć łącznie 228 tys. zł – w różnych kwotach, ale też w formie sztabki złota. Trzy inne zarzuty dotyczą przyjmowania korzyści majątkowych lub pośrednictwa w przyjmowaniu łapówek za załatwianie spraw w różnych instytucjach. Zdaniem śledczych b. poseł przyjął 700 tys. zł od pewnego przedsiębiorcy, obiecując załatwienie korzystnego wyroku w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.
Pozostałe zarzuty wobec b. posła są związane z nakłanianiem urzędników i przedstawicieli instytucji na działania niezgodne z prawem. Chodzi o naciski na zbieranie określonych informacji i prowadzenie postępowania skarbowego w określonym kierunku – podała prokuratura.
„Od trzech lat jest trałowany, osądzany”
Decyzja zapadła po kilkugodzinnym posiedzeniu. Wychodząc z sądu Bury powiedział dziennikarzom, że od trzech lat jest „trałowany, osądzany”. – Jeszcze raz chcę powiedzieć, że jestem osobą niewinną. Mówiłem to zresztą wielokrotnie. Dziennikarze, państwa koledzy, już dwa lata pytali mnie w tych sprawach, bo wycieki z materiałów z tego śledztwa były rzeczą normalną, w ostatnich latach to była prawie codzienność – powiedział polityk.
– Zatrzymanie mnie o godz. 24 przypomina mi czasy, które 10 czy 8 lat temu słusznie minęły (…) Chciałem bardzo podziękować, że sąd – w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy, w jakiej żyjemy – potrafił się wznieść nad godziną, nad porą, nad sytuacją, nad tą polityczną sprawą, bo ona ma charakter w dużej mierze polityczny – uważa Bury.
Polityk oświadczył, że swobodnie podróżuje i nigdzie się nie wybiera. Zapewnił, że stawi się na każde wezwanie prokuratury i sądu, by złożyć stosowne wyjaśnienia w charakterze świadka lub też podejrzanego.
– Każda służba państwowa, czy to jest CBA, czy ABW, czy policja, może mieć wobec człowieka podejrzenia, prokuratura też może mieć takie podejrzenia, ale w Polsce jeszcze mamy sądy, jeszcze być może mamy trybunały, jeszcze mamy prawo (…) – podsumował.
„Podkarpacka sitwa ludowa”
Zdaniem posła PiS Kazimierza Moskala, Jan Bury może usłyszeć od prokuratorów znacznie więcej zarzutów. – Wystarczy tylko prześledzić życie publiczne na Podkarpaciu na styku polityki i biznesu i okaże się, że jest tam wiele osób związanych z Janem Burym – mówi poseł, który od dobrych kilku lat piętnuje poczynania byłego szefa klubu parlamentarnego PSL. – Możemy mówić o tzw. podkarpackim układzie czy podkarpackiej sitwie ludowej, która dotyczyła samego Burego, ale także osób bardzo blisko z nim związanych. Wielu z nich już usłyszało zarzuty, jak chociażby szef jego biura poselskiego, ponadto jeden z prominentnych działaczy PSL w woj. podkarpackim, kilku przedsiębiorców i chociażby była prokurator okręgowa w Rzeszowie. To był pewien chory układ, który funkcjonował na styku polityki, biznesu i nie tylko – dodaje.
„W tej sprawie nie ma żadnych przesłanek, żeby stosować środki zapobiegawcze”
W ślad za decyzją sądu obrona rozważy czy złoży zażalenie na zatrzymanie Burego. – Na razie cieszymy się z tej decyzji sądu i z tego, że sąd uznał – tak jak podnosiliśmy – że w tej sprawie nie ma żadnych przesłanek żeby stosować środki zapobiegawcze w ogóle, a tym bardziej środek izolacyjny w postaci tymczasowego aresztowania – zaznaczyła obrońca podejrzanego mec. Karolina Margulewicz-Fortuna.
Prokuratura dotychczas nie przedstawiła Buremu formułowanych już wcześniej zarzutów związanych z NIK. Chodzi o m.in. o niezgodne z prawem wpływanie na wyniki konkursów w Izbie. W tym wątku śledczy w sierpniu wystąpili do Sejmu o uchylenie Buremu immunitetu. Sejm poprzedniej kadencji nie zdążył rozpoznać wniosku ws. Burego, który nie zdobył mandatu w wyborach 25 października.
Prokuratura wystąpiła wtedy także o uchylenie immunitetu prezesowi NIK Krzysztofowi Kwiatkowskiemu, chcąc postawić mu zarzut przekroczenia uprawnień w związku z konkursami na szefów delegatur NIK; Kwiatkowski sam postanowił wyłączyć się z prac Izby i wniósł do Sejmu o uchylenie mu immunitetu. Zapewnił, że „zawsze postępował uczciwie”. Sejmowa komisja regulaminowa Sejmu minionej kadencji uznała, że nie jest „właściwa”, by zająć się sprawą immunitetu prezesa NIK.
W tym samym wątku prokuratura chce postawić zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień także byłemu wiceprezesowi NIK Marianowi Cichoszowi oraz wicedyrektorowi rzeszowskiej delegatury NIK Pawłowi Adamskiemu. Obu chronią immunitety, o ich uchyleniu decyduje kolegium NIK.
tvn24, kulisy24, Nasz Dziennik, mw



7 Responses to "Sąd uwolnił Burego"