
SANOK. Do oszustwa doszło podczas ostatnich wyborów do Rady Powiatu Sanockiego, a osoba, dla której w ten sposób zbierano głosy, zasiada obecnie w radzie.
W piątek przed Sądem Rejonowym w Sanoku ruszy proces w sprawie korupcji wyborczej, do której doszło w Sanoku w 2014 roku podczas wyborów do rady powiatu.
Na ławie oskarżonych zasiądzie trzech organizatorów procederu, którzy mieli wszystkim kierować – płacić wybranym osobom pieniądze w zamian za głosowanie na wskazaną przez nich osobę oraz wozić ich do i z lokali wyborczych.
Do oszustwa doszło podczas ostatnich wyborów do Rady Powiatu Sanockiego, a osoba, dla której w ten sposób zbierano głosy, zasiada obecnie w radzie. Jak ustalili brzozowscy śledczy, korupcyjny proceder miał wpływ na wyniki wyborów. Radny, na rzecz którego zbierano głosy, wszedł do rady uzyskując przewagę zaledwie kilku głosów nad następnym kandydatem. Prokuratura informuje, że niezależnie od tego, że wybory odbyły się z łamaniem prawa, ich wynik jest ważny.
Oskarżeni nie przyznali się do winy, ale zeznania osób, które przyjmowały korzyść majątkową w zamian za głosowanie w określony sposób obciążyły ich na tyle, że brzozowska prokuratura mogła postawić im zarzuty. Za dawanie łapówek grozi im do pięciu lat więzienia.
Radny, na rzecz którego zbierano głosy, został przesłuchany. Nie przyznał się do winy. Zaprzeczył też, aby to on był zleceniodawcą procederu. Nie usłyszał w sprawie zarzutów. – Zgromadzony materiał dowodowy był zbyt słaby, aby je postawić – powiedział nam Marcin Bobola z Prokuratury Rejonowej w Brzozowie.
Sprawa 13 osób, które przyjęły pieniądze (20 złotych) w zamian za głosowanie na wskazaną osobę, zostanie wyłączona do osobnego śledztwa. Śledztwo, które do tej pory prowadziła brzozowska prokuratura, zostało przeniesione do Przemyśla. Za dawanie i przyjmowanie pieniędzy w zamian za głosowanie na określoną osobę grozi do pięciu lat więzienia.
Martyna Sokołowska



2 Responses to "Sąd za kupczenie głosami wyborców"