
PRZEMYŚL. Historia 21-letniego przemyślanina wzruszyła ludzi w całym kraju.
W piątek (24 lutego) przemyski Sąd Rejonowy wydał postanowienie, w myśl którego 21-letni Mateusz z Przemyśla będzie tymczasowo kuratorem i opiekunem czworga swego rodzeństwa (6, 7, 9 i 11 lat). – Jestem szczęśliwy – wyznał po wyjściu z sali sądowej młody mężczyzna. – Czuję, że to mama czuwa nad nami – dodał ze łzami w czach.
Mama Mateusza, Patryka, Patrycji, Kuby i Basi zmarła na raka w sierpniu zeszłego roku. Na łożu śmierci prosiła najstarszego syna, by zajął się młodszym rodzeństwem. Tak się stało, młodziutki chłopak stal się nagle dla czworga dzieci nie tylko jak dotychczas starszym bratem, ale ojcem i matką. Nie było mu łatwo, tym bardziej że rodzina musiała się utrzymać za niecałe 1,5 tys. zł miesięcznie.
Mateusz bardzo się starał, ale zwyczajnie nie orientował się w wielu sprawach, szczególnie prawnych. Stąd rodzeństwo nie korzystało na przykład z 500 plus czy alimentów na małoletnią czwórkę. Gdy dramatyczną historię rodzeństwa nagłośniły lokalne media, ruszyła fala pomocy. W obecnej sytuacji każda pomoc jest cenna, ale podstawą było uregulowanie sytuacji prawnej rodziny. W tym pomogli 21-latkowi przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP oraz Rzecznika Praw Dziecka. Młody człowiek zwrócił się do sądu, by ten przyznał mu opiekę nad rodzeństwem.
W piątek (24 lutego) sąd przychylił się do prośby Mateusza i ustanowił go tymczasowym kuratorem dla jego sióstr i braci. Dzięki temu młody człowiek będzie mógł do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy opieki nad swoim rodzeństwem sprawować nad nim pieczę, a także reprezentować każde z nich na przykład w ubieganiu się o przysługujące im świadczenia. Musi przy tym spełnić określone warunki: m.in. założyć każdemu z dzieci rachunek bankowy i co 14 dni zdawać sprawozdanie z wydatkowanych z nich pieniędzy.
Przede wszystkim jednak będzie mógł ubiegać się o świadczenia, na przykład 500 plus oraz alimenty od ojców swego rodzeństwa. Dzięki pomocy przedstawicieli Kancelarii Prezydenta RP już udało się „przepisać” najem mieszkania socjalnego zajmowanego przez rodzinę na 21-latka. Przykro jednak, że dotychczas nikt jakoś o tym nie pomyślał, a przecież z chwilą śmierci matki całej piątki lokal socjalny przy Smolki stracił głównego najemcę. Nikt też nie pokierował wcześniej młodym człowiekiem, nie powiedział mu zwyczajnie gdzie i jak ma się zwracać o to, co zupełnie bez łaski należy się jego rodzeństwu.
Po ogłoszeniu postanowienia Mateusz nie krył wzruszenia i swego przekonania, że nad nim i jego braćmi i siostrami czuwa nieżyjąca mama. – Jestem przekonany, że tak jest – powiedział po wyjściu z sali sądowej. – Czuję to nie po raz pierwszy – dodał ze łzami w oczach.
Przed 21-latkiem jeszcze długa droga prawna, by stać się na stałe opiekunem dzieci. By mu w niej pomóc Kancelaria Prezydenta RP zacznie od powołania dlań pełnomocnika z urzędu. Tymczasem Mateusz nie uczy się i nie pracuje, ale młody człowiek chciałby to zmienić. – Lubię gotować, chciałbym zostać kucharzem – wyznał. Przy determinacji chłopaka i pomocy na pewno uda się zrealizować ten plan.
W sobotę (25 lutego) historię Mateusza i jego rodzeństwa miała okazję poznać cała Polska, wystąpił bowiem w popularnym programie TVP2, „Pytanie na Śniadanie”. Na pewno wielu wzruszył ten skromny młody człowiek z Przemyśla, który zwyczajnie i po prostu kocha swoje siostry i braci. , co zupełnie bez łaski należy się jego rodzeństwu.
Monika Kamińska


