
WATYKAN. Część kardynałów jest za rewolucyjnymi zmianami w kwestiach rodziny.
W Watykanie zostanie zaprezentowany dokument roboczy Nadzwyczajnego Synodu Biskupów o Rodzinie. Wśród hierarchów trwa gorąca dyskusja o możliwości dopuszczenia do sakramentów osób po rozwodzie, żyjących w nowych związkach.
– Rewolucji nie będzie – mówi Krzysztof Tomasik z Katolickiej Agencji Informacyjnej. Powód: Kościół katolicki nie dopuszcza rozwodów. Unieważnia małżeństwa, a to nie jest to samo. – Żeby mówić o komunii dla rozwodników, trzeba by najpierw uregulować sprawę rozwodów – dodaje.
O możliwości przystępowania do sakramentów osób w nowych związkach mówią kardynałowie z powołanej przez papieża grupy doradców: Reinchard Marx i Oscar Maradiaga. Ostro przeciwko takiemu rozwiązaniu oponuje prefekt Kongregacji Nauki Wiary – najważniejszej kongregacji Stolicy Apostolskiej – kardynał Gerhard Müller.
– Na pewno w Kościele przyda się więcej wrażliwość w tej sprawie – uważa Krzysztof Tomasik. Jego zdaniem, trzeba apelować do duchownych o większe zrozumienie tych spraw i ludzkich dramatów.
O otwarcie na rozwodników apeluje też kardynał Walter Kasper. Zastrzega jednak, że o tym, czy dopuszczać w takich przypadkach do sakramentów, zadecyduje Synod i papież. Wśród polskiego Episkopatu zwolenników ustąpienia w tej kwestii raczej nie znajdziemy.
Rekordzistą pod względem liczby rozwodów są Stany Zjednoczone, gdzie rozchodzi się połowa małżeństw (około miliona rocznie). Niewiele lepiej jest w innych krajach. W Europie rozwodzi się od połowy do jednej trzeciej małżeństw. Do 1981 r. rozwody były zakazane w Hiszpanii, a w Irlandii aż do 1997 roku. Na Malcie do dziś nie ma w prawodawstwie możliwości rozwodów, prawo dopuszcza jedynie separację.
Polskieradio.pl/ps



2 Responses to "Sakramenty dla rozwodników?"