Samochody na ulicy Szafera pędzą jak oszalałe

Na ul. Szafera w końcu doszło do nieszczęścia. Pędzący samochód potrącił kobietę na przejściu dla pieszych. Fot. Autor
Na ul. Szafera w końcu doszło do nieszczęścia. Pędzący samochód potrącił kobietę na przejściu dla pieszych. Fot. Autor

MIELEC. Ludzie prosili, władza słuchała… W końcu doszło do nieszczęścia.

Od lat mieszkańcy proszą o to, aby zrobić coś z niebezpieczną ul. Szafera, o czym sukcesywnie informowaliśmy w Super Nowościach. Mielczanie alarmowali, monitowali, prosili. Władza słuchała i… na tym się kończyło. W końcu doszło do nieszczęścia, bo do niego dojść musiało. Pędzący samochód potrącił kobietę na przejściu dla pieszych.

Radna Elżbieta Moskal (55), która przez ostatnie 4 lata apelowała o ulokowanie progów zwalniających na ul. Szafera, nie kryje żalu do władz miasta: – Tam się jeździ bezmyślnie, bezsensownie i bardzo szybko – złości się radna. – Nie da się przejść przez tę ulicę: ani w godzinach porannych, ani wtedy, kiedy wracają ludzie z pracy – alarmuje.

Prezydent Janusz Chodorowski (70 l.) tłumaczy, że instalacja progów na ul. Szefera nie jest wcale prostą sprawą: – To są procedury. Jest specjalna komisja ruchu drogowego, która o tym decyduje. Dlatego tu i teraz nie mogę obiecać, że będą tam progi zwalniające – mówi Chodorowski. – Takich ruchliwych ulic w mieście jest dużo i coś z tym trzeba zrobić, pewnie poprzez restrykcje wobec kierowców. Jest to duży problem i nie tylko w Mielcu.

– Nie można tu nikogo obarczać winą, mówiąc, że brak progów doprowadził do wypadku. Tak nie jest – mówi prezydent. – Problem tkwi w czymś innym. Mimo nieprawdopodobnych zabezpieczeń doszło do nieszczęścia na ul. Wolności. A przecież tam jest specjalny pas, są wysepki, które hamują ruch. Mimo tego, zdarzył się tam wypadek i to bardzo poważny.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.