Samolot rozbił się koło domu

Choć wyglądało groźnie, nikt na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń. Fot. KMP Krosno

KROSNO. O krok od tragedii.

Pilot miał problem ze wzbiciem się w powietrzne, samolot ściął latarnię i spadł na teren prywatnej posesji w Krośnie. 

Do wypadku doszło w niedzielę rano. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 69-letni pilot wystartował z krośnieńskiego lotniska około godziny 8. Od początku miał problem ze wzbiciem się w powietrze, maszyna nie nabrała odpowiedniej prędkości i zaczęła spadać. – Chwilę po starcie stwierdził, że doszło do awarii silnika, zdecydował o awaryjnym lądowaniu – relacjonuje Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik rzeszowskiej policji.

Samolot uderzył w latarnię i garaż znajdujący się na posesji przy ul. Zręcińskiej, sąsiadującej z lotniskiem. Garaż i stojący przy nim samochód uległy uszkodzeniu, uszkodzony jest też samolot. 69-letni pilot wyszedł o własnych siłach. Leciał sam, doznał niewielkich obrażeń. Mężczyzna był trzeźwy, został przewieziony do szpitala. 

Jak relacjonuje Katarzyna Bęben, dyrektor krośnieńskiego lotniska, to doświadczony pilot, podczas lotu był w stałym kontakcie telefonicznym z wieżą. – Z naszej strony nie doszło do żadnych nieprawidłowości – dodaje. Monitoring z lotniska zostanie przekazany odpowiednim służbom.

Na miejscu pracowali policjanci i strażacy. – Nasze działania polegały na zabezpieczeniu terenu wypadku oraz podania piany gaśniczej na wyciek paliwa z samolotu, aby nie nastąpił zapłon – mówi mł. bryg. Dariusz Gruszka, rzecznik PSP Krosno. – Pilot relacjonował, że założył do samolotu nowy silnik, przy starcie zabrakło mu mocy, nie udało mu się poderwać maszyny i przyziemił zaraz za lotniskiem – dodaje rzecznik.

O wypadku powiadomiony został także prokurator. Przyczyny i okoliczności wypadku będzie wyjaśniała Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Martyna Sokołowska

2 Responses to "Samolot rozbił się koło domu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.