Samolot wylądował. Koronawirus też?

Samolot z Włoch z ponad dwugodzinnym opóźnieniem wylądował we wtorek po południu na lotnisku w Jasionce. Jego pasażerowie udali się bezpośrednio w Bieszczady, gdzie spędzą 14-dniową kwarantannę. Fot. Paweł Dubiel

PODKARPACIE. Kwarantanna pasażerów z Włoch w Bieszczadach. Mieszkańcy boją się zarazy.

100 obywateli Polski z Mediolanu i Rzymu, którzy we wtorek po godz. 16 przylecieli rządowym „Lotem” z Włoch na podrzeszowskie lotnisko w Jasionce, jest już w ośrodku w Solinie. To właśnie w nim spędzą obowiązkową, 14-dniową kwarantannę. Okoliczni mieszkańcy są przerażeni. Boją się o swoje zdrowie i bezpieczeństwo.

Jak informuje Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego, lot został przygotowywany w ścisłej współpracy pomiędzy Głównym Inspektoratem Sanitarnym, Ministerstwem Obrony Narodowej, Podkarpackim Urzędem Wojewódzkim, Ministerstwem Spraw Zagranicznych, Ministerstwem Zdrowia i PLL Lot. – To pierwsze i jedyne połączenie lotnicze umożliwiające powrót Polaków z Włoch, gdzie wciąż przebywają nasi obywatele – informuje rzecznik. – Na pokład samolotu weszły wyłącznie osoby, które nie wykazały symptomów zakażenia. Wszyscy zostali poddani badaniu, wg wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego – dodaje.

Odcięci od świata

Bezpośrednio po przylocie, pasażerowie zostali przewiezieni do odosobnionego ośrodka Rewita-Solina w Bieszczadach, w którym odbywają dwutygodniową kwarantannę pod opieką lekarzy. – Wszystko odbywa się zgodnie z wymogami bezpieczeństwa, wprowadzonymi w związku ze stanem epidemii – zapewnia Małgorzata Waksmundzka-Szarek.

Ośrodek znajduje się na półwyspie, nad brzegiem Jeziora Solińskiego, około 10 km od zapory w Solinie. Powstał w latach 70. jako Wojskowy Zespół Wypoczynkowy „Jawor”. Obecnie jest spółką Skarbu Państwa w zarządzie Agencji Mienia Wojskowego. Na terenie kompleksu znajdują się cztery hotele – „Jodła”, „Jawornik”, „Modrzew” i „Sosna”. Na kwarantannę dla powracających z Włoch przeznaczony został budynek „Modrzew”. Jest on wyposażony w dwa oddzielne wejścia na każde piętro. Na trzech piętrach znajdują się 62 pokoje 3-osobowe oraz 6 pokoi 2-osobowych – wszystkie z łazienką i balkonem. Służby medyczne zakwaterowane będą w budynku „Jawornik”.

– Ośrodek jest wyizolowany, dzięki czemu pobyt naszych rodaków w żaden sposób nie narazi mieszkańców Podkarpacia na ewentualny kontakt z przebywającymi tam osobami – zapewnia rzecznik wojewody. Jedynej drogi, która prowadzi do ośrodka pilnuje patrol policji, który nie przepuszcza żadnej osoby postronnej. – W obecnej sytuacji nasze działania są wzmożone i patroli jest więcej – potwierdza Marta Tabasz-Rygiel z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Policję w działaniach wspiera wojsko i straże gminne oraz miejskie

Mieszkańcy boją się zarazy

Informacja o kwarantannie w Solinie wzbudziła ogromne emocje u mieszkańców Bieszczadów, którzy obawiają się, że w regionie może dojść do rozprzestrzeniania się koronawirusa. – Od wczoraj odbieram telefony w tej sprawie od zaniepokojonych mieszkańców naszej gminy – przyznaje Bartosz Romowicz, burmistrz Ustrzyk Dolnych, gminy, która sąsiaduje z gminą Solina. – Na ich prośbę, zwróciłem się we wtorek z zapytaniem do wojewody m.in. o to, czy w ośrodku przebywać będą tylko i wyłącznie osoby zdrowe, poddane obowiązkowej kwarantannie po powrocie z kraju i czy osoby te są zameldowane, bądź mieszkają na terenie powiatu leskiego czy bieszczadzkiego? – mówi nam burmistrz Ustrzyk Dolnych. Oczekuje on również odpowiedzi na pytania, czy wojewoda brała pod uwagę skierowanie przyjezdnych z Włoch na kwarantannę do innego obiektu na terenie województwa podkarpackiego, będącego własnością Skarbu Państwa. – Rozumiem niepokój mieszkańców, ale do czasu otrzymania odpowiedzi, apeluję o rozważne formułowanie opinii i ocen – kończy.

Martyna Sokołowska

3 Responses to "Samolot wylądował. Koronawirus też?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.