KRAJ. Politycy Prawa i Sprawiedliwości uparcie dążą do przeprowadzenia wyborów 10 maja.
Konsekwencje 8. posiedzenia Sejmu mogą okazać się wielce krzywdzące, zarówno dla władz samorządowych, jak i przedsiębiorców. Zachodzi obawa, że pomoc finansowa, jaką zaplanowano w ramach tarczy antykryzysowej może zostać odsunięta w czasie ze względu na możliwy sprzeciw Senatu. Na drugim froncie pojawia się sprawa samorządów, których głos może zostać ponownie zmarginalizowany.
Wygląda na to, że pandemia koronawirusa nie jest dla władz naszego kraju wystarczającym powodem do przesunięcia wyborów prezydenckich, które zaplanowano w maju. Temat z dnia na dzień przykuwa coraz to większą uwagę zarówno obywateli oraz poszczególnych formacji politycznych. Swój głos w sprawie zabrały samorządy mówiąc jednoznacznie, że przygotowanie wyborów będzie dla nich nie lada wyzwaniem. Chodzi rzecz jasna o zebranie składów obwodowych komisji wyborczych. Co więcej, „nocne zmiany” specustawy, w zderzeniu z Senatem, mogą opóźnić przyznanie obiecanego wsparcia dla przedsiębiorców.
„Ludzie się boją”
Dotychczas otwarcie przeciwko aktualnemu terminowi wyborów wystąpiły władze Malborka, Ciechanowa, Wrocławia, Warszawy, Olsztyna, Lublina, Krakowa i Poznania. Apel do premiera Mateusza Morawieckiego złożył także prezydent Białej Podlaskiej oraz Inowrocławia. Należy również wspomnieć, że zarówno Unia Metropolii Polskich, zrzeszających 12 największym miast Polski (w tym m.in. Rzeszów, Kraków, Poznań, Warszawę i Lublin), jak i Związek Miast Polskich. skierowały list do głównego inspektora sanitarnego z listą pytań, m.in. o środki higieniczne i bezpieczeństwa w lokalach wyborczych.
Przekonajmy się jak sprawa liczebności członków komisji wyborczych prezentuje się w liczbach. W Poznaniu znajduje się 220 komisji, w których musi zasiąść ok. 2200 członków. Przed wybuchem pandemii zgłosiło się 300 osób, z czego ok. 70% zrezygnowało po zmianie sytuacji epidemiologicznej w kraju. Do dnia dzisiejszego nic w sprawie kompletowania składów nie drgnęło. – Od czasu wybuchu epidemii żadne nowe zgłoszenia nie wpłynęły – informuje Joanna Żabierek, rzecznik prasowy prezydenta Poznania. W Krakowie sytuacja prezentuje się podobnie. – Niewątpliwie jednak zagrożenie koronawirusem zdecydowanie zmniejszyło liczbę wpływających zgłoszeń. Z 450 zgłoszeń 405 wpłynęło do 10 marca br. Na pewno nie będzie pełnych składów komisji jak w wyborach ubiegłorocznych – wyjaśnia Joanna Dubiel z kancelarii prezydenta Krakowa.
Problem niskiego zainteresowania członkostwem w komisji nie jest również obcy władzom stolicy województwa podkarpackiego. – Przygotowujemy się, ale ludzie się boją. Będziemy mieli problemy ze skompletowaniem komisji. Jeżeli problem będzie się powiększał, to zapewne prezydent Rzeszowa wystosuje odpowiedni apel, w którym zakomunikuje, że Rzeszów nie jest w stanie przeprowadzić wyborów – stwierdza zachowawczo Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa, Tadeusza Ferenca. Choć do wyborów mamy jeszcze ponad miesiąc, to aktualne „zainteresowanie” członkostwem w komisjach nie napawa optymizmem. Powyższe stwierdzenie rzecznika o strachu jest kluczowym powodem aktualnego stanu rzeczy. Takich głosów jest więcej. – Niezależnie od scenariuszy rozwoju sytuacji, trudno wyobrazić sobie zapewnienie obywatelom bezpiecznych warunków głosowania. W lokalach wyborczych gromadzi się często jednocześnie kilkadziesiąt osób. W tym okolicznościach ryzyko zarażenia jest realne. Postanowiłem powiadomić komisarza wyborczego, iż nie widzę możliwości bezpiecznego zorganizowania wyborów prezydenckich w gminie Swarzędz – informuje Marian Szkudlarek, burmistrz Swarzędza.
Co z tarczą antykryzysową?
W obliczu tak wielu głosów płynących od przedstawicieli władzy samorządowej, martwi podejście Prawa i Sprawiedliwości. Świadczą o tym w głównej mierze działania, jakie zostały podjęto podczas weekendowych obrad sejmu. Poprawki dotyczące Kodeksu wyborczego zamieszczono w ustawie antykryzysowej, co uniemożliwia wprowadzenie jakichkolwiek poprawek. Dodajmy, że Senat to opozycją, a ewentualne odrzucenie uchwały odsunie w czasie pomoc finansową dla przedsiębiorców. – Nie ma zgody wśród senatorów na zmianę ordynacji wyborczej – oceniał zmiany Tomasz Grodzki, marszałek Senatu.
Burmistrz Swarzędza stwierdza jednoznacznie, że przeprowadzenie wyborów wiąże się z narażeniem życia i zdrowia głosujących.
Rafał Bolanowski



15 Responses to "Samorządy i przedsiębiorcy w cieniu „nocnych zmian”"