
Do 23 lutego br. powiatowy sanepid wyda decyzję o ukaraniu dwóch rzeszowskich właścicieli lokali gastronomicznych za otwarcie restauracji, mimo zakazu związanego z COVID-19. Niektórzy przedsiębiorcy obsługiwali klientów, bo to był jedyny dla nich sposób na ratowanie biznesów. Po otrzymaniu decyzji, radca prawny, w imieniu restauratorów złoży skargę do sądu administracyjnego na takie postanowienie sanepidu.
Po raz pierwszy o buncie rzeszowskich restauratorów informowaliśmy pod koniec stycznia. Wówczas właściciele restauracji i pubów z centrum Rzeszowa podjęli decyzję, że jedynym wyjściem, aby nie doszło do bankructwa ich biznesów, jest otwarcie lokali dla klientów. Część z nich zrobiła to mimo zakazu rządu, który takie obostrzenie wprowadził na podstawie rozporządzenia.
Zakaz niezgodny z konstytucją
Jednak, jak przekonuje Dariusz Wlazło z Okręgowej Izby Radców Prawnych w Rzeszowie (reprezentuje blisko 40 restauratorów), takie przepisy o zakazie otwarcia lokali nie powinny obowiązywać, bo Rada Ministrów złamała przy tym zapisy konstytucji. – To niezgodne z art. 22. Konstytucji RP – podkreśla radca prawny – bo ograniczenie wolności gospodarczej może obowiązywać tylko w drodze ustawy, a nie rozporządzenia.
W styczniu, w Rzeszowie, najpierw inspektorzy sanepidu i policjanci stwierdzali z zewnątrz, że lokale są otwarte, później już jednak wchodzili do środka i spisywali protokoły z wizji lokalnej. – Do 23 lutego wydamy decyzję o ukaranie dwóch właścicieli rzeszowskich lokali gastronomicznych – poinformował nas Jaromir Ślączka, powiatowy inspektor sanitarny w Rzeszowie. – Kara administracyjna mogłaby być nałożona już jakiś czas temu, ale przedsiębiorcy nie odbierali pocztowego awizo. Teraz już jednak są podstawy do ukarania ich za otwarcie restauracji i serwowanie posiłków, mimo zakazu rządowego.
Jak nam wyjaśnił dyrektor powiatowego sanepidu, jeśli adresat nie podejmie przesyłki (pisma o decyzji ukarania) po drugim awizo, to list zostanie zwrócony do sanepidu z adnotacją, że nie podjęto go w terminie. Wówczas sanepid dostanie z poczty informację, że w takim przypadku pismo zostało dostarczone prawidłowo (mimo że w rzeczywistości adresat, czyli przedsiębiorca, nie zapoznał się z jego treścią). Dlatego też dyrekcja Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej będzie mogła, zgodnie z przepisami, nałożyć karę finansową.
Nawet 30 tys. zł kary
Jaromir Ślączka nie chciał nam powiedzieć, w jakiej wysokości będzie kara administracyjna dla dwóch właścicieli lokali gastronomicznych. Jednak nieoficjalnie mówi się, że minimalna kwota wyniesie 10 tys. zł, a maksymalna 30 tys. zł.
Dariusz Wlazlo, radca prawny, zapowiedział w rozmowie z Super Nowościami, że gdy tylko wpłynie oficjalne zawiadomienie o ukaranie przedsiębiorców przez sanepid, to złoży do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie skargę na decyzję sanepidu. Jeszcze raz bowiem podkreślił, że skoro nie było uchwalonej ustawy na zawieszenie działalności gospodarczej w dobie koronawirusa, to właściciele lokali mogli je otwierać i nie powinni być za to karani.
Mariusz Andres



6 Responses to "Sanepid ukarze restauratorów. Ci poskarżą się sądowi"