
SANOK. Dzisiaj właścicielem Autosanu można było zostać wykładając 48 mln zł. Kolejny przetarg odbędzie się 27 lutego.
Trzeci przetarg nie przyniósł rozstrzygnięcia w sprawie przyszłości Autosanu. Do Sądu Gospodarczego w Krośnie nie wpłynęła ani jedna oferta zakupu będącej w upadłości sanockiej fabryki autobusów.
Dzisiaj właścicielem Autosanu można było zostać wykładając 48 mln zł. Kolejny przetarg odbędzie się 27 lutego. Cena zakładu została po raz kolejny obniżona i teraz wynosi 40 mln. – To dlatego, że konieczne jest przyśpieszenie procesu znalezienia nowego inwestora dla zakładu. Przedsiębiorstwo jest sprzedawane w całości, z możliwością kontynuacji produkcji autobusów i z gwarancją zatrudnienia dla załogi – mówi Andrzej Leśniak, sędzia komisarz z Sądu Gospodarczego w Krośnie.
W skład przedsiębiorstwa wchodzą nieruchomości zabudowane i niezabudowane, w tym prawo do użytkowania wieczystego działek oraz prawo własności budynków i budowli stanowiących odrębny przedmiot własności.
W pierwszym przetargu na sprzedaż Autosanu, ogłoszonym w maju 2014 r., cena wywoławcza wynosiła ponad 56 mln zł. Jednak nikt nie zdecydował się wtedy złożyć oferty. W drugim przetargu cena została obniżona do 50 mln zł. Wpłynęła co prawda jedna oferta, została jednak odrzucona, bo oferent nie wpłacił wadium.
Autosan mniejszy o jedną halę
W grudniu syndyk sprzedał jedną z hal należących do Autosanu. Sprzedaż obiektu była koniecznością, bowiem banki odmawiały kredytowania będącego w upadłości zakładu. Hala została wyceniona na 2,7 mln zł. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży pozwolą na zakup podzespołów do produkcji autobusów.
Zamówienia na pierwszy kwartał roku są, ale aby wyprodukować i czerpać zyski, trzeba najpierw zainwestować i to niemało, bo złożenie jednego autobusu kosztuje około 400 tys. zł, a dostawcy części nie chcą czekać i żądają zapłaty z góry. Ludwik Noworolski, syndyk Autosanu, zwrócił się do mnie z wnioskiem o pozwolenie na sprzedaż jednej hali i ją otrzymał. To jednostkowy przypadek, nie mamy zamiaru dzielić przedsiębiorstwa – zapewnia Andrzej Leśniak.
Autosan ma już gotowe trzy prototypy autobusów z ekologicznym silnikiem Euro 6: Sancity 9 LE, 10 i 12 LF, dzięki czemu zwiększy swoje szanse w przyszłorocznych przetargach. Syndyk zarządzający sanocką fabryką wielokrotnie podkreślał, że ekologiczne autobusy to „być albo nie być” dla zakładu.
Upadek legendy
Będąca w upadłości od października 2013 roku fabryka cały czas działa. Realizuje nowe kontrakty i te zawarte jeszcze przed upadłością. Obecnie Autosan zatrudnia około 300 osób. Fabryka ma zamówienia na pierwszy kwartał. Dzięki sprzedaży jednej z fabrycznych hal ma też pieniądze na bieżącą produkcję autobusów.
Autosan jest jedną z najstarszych fabryk w Polsce. Jej początki sięgają 1832 r. Od 2001 r. firma projektowała i produkowała elementy pojazdów szynowych, zwłaszcza nadwozia szynobusów i tramwajów, współpracowała m.in. z firmami PESA Bydgoszcz, NEWAG z Nowego Sącza oraz z Poznańskimi Zakładami Naprawczymi Taboru Kolejowego.
Martyna Sokołowska



One Response to "Sanocki Autosan nadal bez właściciela"