
Łukasz Łagożny z Sanoka w środę około 9:35 czasu chińskiego stanął na szczycie Mount Everest!
Międzynarodowa wyprawa Mount Everest Expedition 2018 rozpoczęła się 6 kwietnia. Łukasz był jedynym Polakiem w ekipie. Wyprawę poprzedził wielomiesięcznymi przygotowaniami.
– Żelazna kondycja to jedno, ale równie ważna jest psychika. Góry są nieprzewidywalne, fizycznie można przygotować się na wszystko, ale trzeba też być gotowym na różne sytuacje kryzysowe wymagające od nas podejmowania czasami bardzo trudnych decyzji. W górach od ambicji ważniejszy jest zdrowy rozsądek – mówi Łukasz.
Kwotę potrzebną na wyjazd, 100 tysięcy złotych, udało się zebrać w ostatniej chwili. Łukasza wsparli sponsorzy, w tym. m.in. Urząd Miasta w Sanoku i lokalni przedsiębiorcy, a także pojedyncze osoby, które wpłacały dowolne kwoty na portalu polakpotrafi.pl. – Z całego serca dziękuję wszystkim, dzięki którym mój wyjazd był możliwy – mówi Łukasz.
Łukasz pierwszy raz wyszedł w góry mając zaledwie cztery lata. Najpierw były rodzinne wypady w Bieszczady, później zaczął wspinać się w Tatrach. Z czasem przestało mu to wystarczać. – Wtedy pojawił się pomysł pojechania w wysokie góry – opowiada Łukasz.
W 2008 roku zapragnął wspiąć się na dziewięć najwyższych szczytów na kontynentach i zdobyć tzw. Koronę Ziemi. Na ich zdobycie dał sobie 10 lat. Na koncie ma już Elbrus (5642 m n.p.m.), Aconcague (6961 m n.p.m.), Mont Blanc (4810 m n.p.m.), McKinley (6195 m n.p.m.), Kilimandżaro (5895 m n.p.m.), Puncak Jaya (4884 m n.p.m.), Górę Kościuszki (2230 m n.p.m) i Mount Everest (8848 m n.p.m.).
Martyna Sokołowska



One Response to "Sanoczanin na dachu świata!"