
HOKEJ. PHL. Kary i rzuty karne po raz kolejny okazały się zmorą sanockich hokeistów, którzy przegrywają półfinałową rywalizację z Comarch Cracovią już 2-3.
Gdyby sanoczanie rozstrzygnęli na swoją korzyść półfinałowe mecze z Comarch Cracovią, które przegrali w rzutach karnych, już mogliby się przygotowywać do gry w wielkim finale. Tymczasem aby po raz trzeci w historii klubu móc walczyć o złoty medal, muszą oni pokonać „Pasy” nie tylko w czwartek przed własną publicznością ale również w najbliższą sobotę pod Wawelem. W zgodnej opinii ekspertów i kibiców, wtorkowy mecz w Krakowie, który zakończył się porażką Ciarko PBS Bank STS Sanok po serii rzutów karnych, był wspaniałym widowiskiem i rewelacyjną reklamą polskiego hokeja. Dla sanoczan to jednak marna pociecha, bowiem po raz trzeci przegrali oni w półfinałowej rywalizacji i chcąc zagrać w finale, nie mogą sobie już pozwolić na wpadki. We wtorek pod Wawelem sanoczanie najpierw nie strzelili rzutu karnego (Bryan Cameron), ale jeszcze w I tercji objęli prowadzenie. W kolejnej nastąpiły 32 sekundy, które wstrząsnęły ekipą z Grodu Grzegorza. W tym czasie gospodarze dwa razy wykorzystali grę w przewadze i wyszli na prowadzenie. Później Sanok wprawdzie dwukrotnie doprowadzał do remisu (2-2 i 3-3), ale ostatecznie musiał uznać wyższość rywala. – Mecz od początku dobrze wyglądał, akcje były z obu stron, walka na całym lodowisku, Z naszej strony załamało się przy wyniku 1-0, gdy otrzymaliśmy dwie kary, a w podwójnym osłabieniu straciliśmy bramkę. Czy były kary, nie chcę się wypowiadać, a przy stanie 3-2 wierzyliśmy, że możemy wyrównać i to się udało. Karne to była już loteria – mówił po meczu Tomasz Demkowicz, II trener Ciarko.
COMARCH CRACOVIA – CIARKO PBS Bank STS Sanok 4-3 (0-1, 3-1, 0-1, dogr. 0-0, karne 2-1)
CRACOVIA: Radziszewski – Rompkowski, Turoň; Svitana, Dziubiński, Šinágl – Wajda, Kruczek; Drzewiecki, Pasiut, Guzik – Noworyta, Dąbkowski; Urbanowicz, Słaboń, Kapica – Novajovský, Dutka; Domogała, Kucewicz, Kisielewski
CIARKO: Missiaen – Roberts, Vidgren; Danton, Cichy, Szczechura – Tarasiuk, Sproule; Sliwinski, Brown, Cameron – Rąpała, Tuominen; Kostecki, Kartoszkin, Ćwikła – Demkowicz, Olearczyk; Strzyżowski, Biały, Bielec.
Sędziowali: M. Baca, Z. Wolas. Kary: 4 i 8 min. Widzów 2 tys. Stan półfinałowej rywalizacji (do 4 zwycięstw): 3-2. Kolejne spotkanie w czwartek (10 marca, godz. 18) w Sanoku.
mj


