
TARNOBRZEG. Ostry dowcip i gitarowe brzmienie na jedynym w Polsce “Satyrbluesie”.
Lekarstwo na głupotę, chamstwo i dewiacje? Tarnobrzeżanin Victor Czura kolejny raz zaaplikował mieszkańcom regionu mocną dawkę bluesa i satyry. Jego zdaniem to najlepsze lekarstwo na bywającą trudną do zniesienia rzeczywistość.
Wypełniona po brzegi sala widowiskowa Tarnobrzeskiego Domu Kultury to najlepsza wizytówka imprezy łączącej ze sobą dobre bluesowe granie i prace najlepszych polskim satyryków i komików. Trzynasta edycja wymyślonego przez Victora Czurę “Satyrbluesa” przechodzi do historii, ale w pamięci tych, którzy dali się mu porwać pozostanie na długo.
Stowarzyszenie Ochrony Kultury Oryginalnej “OKO” jeszcze nigdy nie zawiodło wiernych fanów “Satyrbluesa” i tym razem było podobnie. Scena należała bowiem do takich tuzów gitary jak: Piotr Rostecki, Claude Hay i Michael Lee Firkins, a także kabareciarzy: Katarzyny Piaseckiej, Kacpra Rucińskiego oraz Abelarda Gizy.
W galerii TDK zaprezentowano rysunki, karykatury oraz fotografie autorstwa: Wacława Potoczka, Jacka Kawy, Darka Pietrzaka, Wojtka Siudeja, Krzysztofa Szafrańca i Szymona Szcześniaka.
mrok


