
STAL STALOWA WOLA – ZNICZ PRUSZKÓW. Trzy lata czekali zielono-czarni na pokonanie drużyny spod Warszawy.
Wynik 3-0 sugeruje, że było lekko, łatwo i przyjemnie. Nic bardziej mylnego. Przez godzinę „Stalówka” znajdowała się w poważnych opałach. Przetrwała dzięki niezawodnemu w tym sezonie Tomaszowi Wietesze.
Bramkarz Stali przeżywa drugą (a może i trzecią) młodość. Od początku sezonu interweniuje z ogromnym wyczuciem. W sobotę powstrzymywał piłkarzy Znicza, którzy w Stalowej Woli z reguły radzili sobie bardzo dobrze. Obiektywnie rzecz ujmując, nawet „Balon” w tak wysokiej formie nie pomógłby, gdyby pruszkowianie wiedzieli, jak kończyć akcje. Piłka im nie przeszkadzała do pola karnego. Z postawieniem kropki nad i był już problem.
W brodę pluł sobie zwłaszcza napastnik Znicza Maciej Górski, który mógłby się uczyć od Łukasza Sekulskiego. Atakujący Stali znów został bohaterem meczu. Tym razem dwukrotnie pakował futbolówkę do siatki rywala i z pięcioma trafieniami został liderem klasyfikacji strzelców. W 72. minucie Sekulski skorzystał z dośrodkowania Dawida Pigana, kwadrans później strzelił z karnego podyktowanego za faul Norberta Jędrycha na Radosławie Mikołajczaku. Obrońcę Znicza interwencja kosztowała czerwoną kartkę, choć nie tylko on zarzekał się, że sędzia dał się nabrać. – Dobrze znam Mikołajczaka. On szuka takich sytuacji – przekonywał Dariusz Banasik, trener Znicza.
Wynik ustalił już w doliczonym czasie gry wracający do formy po kontuzji Tomasz Płonka. – Gdy dołączy do nas, siła rażenia będzie, że hej! – prorokował kilka tygodni temu Tomasz Wietecha. Jak widać, miał rację. Sekulski do spółki z „Płoną” są w stanie rozmontować niejedną obronę.
STAL St. Wola 3
ZNICZ Pruszków 0
(0-0)
1-0 Sekulski (72.)
2-0 Sekulski (86. – karny)
3-0 Płonka (90.)
STAL: Wietecha – Bartkiewicz, Wrona, Bogacz, Michałek (37. Mistrzyk), Kantor, Giel (46. Płonka), Żmuda (73. Mikołajczak), Argasiński, Pigan (75. Samołyk) – Sekulski.
ZNICZ: Bigajski – Rackiewicz, Jędrych, Niewulis, Kucharski, Banaszewski, Glanowski (82. Tomczyk), Januszewski (59. Sokołowski), Zapaśnik (87. Kraska), Niksiński (67. Grudniewski) – Górski.
Sędziował: Daniel Kruczyński (Żywiec). Żółte kartki: Wietecha, Bartkiewicz, Bogacz – Niewulis, Niksiński. Czerwona kartka: Jędrych (86., za faul). Widzów: 500.
tsz


