
Poziom wody w Jeziorze Solińskim obniżył się o kilka metrów. W wielu miejscach po dnie jeziora można przejść suchą stopą, a to ściąga nad bieszczadzkie morze turystów, którzy chcą mieć pamiątkowe zdjęcie na dnie zalewu.
Niska woda odsłoniła wyspę okresową naprzeciwko zapory. W miejscu, gdzie wcześniej na inną wyspę woził prom, teraz spokojnie można przejechać po odsłoniętych płytach. Brzegi cofnęły się o kilkanaście metrów, co szczególnie widać w Chrewcie, Werlasie czy Wołkowyi. Korzystają turyści, którzy zwabieni w Bieszczady kolorową jesienią równie chętnie fotografują się na tle odsłoniętego dna jeziora solińskiego.
– Aktualnie poziom wody w zbiorniku Solina wynosi 413,37 m n.p.m. – informuje Piotr Walko, dyrektor do spraw technicznych elektrowni w Solinie. Jak zapewnia, obniżony poziom wody nie zagraża funkcjonowaniu elektrowni, bo minimalny poziom pozwalający na bezpieczną działalność to 401 m. n.p.m. – Mamy zatem jeszcze sporą rezerwę – mówi Piotr Walko.
Zespół Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce powstał w 1968 roku na rzece San. Zbiornik ma powierzchnię ok. 22 kilometrów kwadratowych i jest największym w Polsce sztucznym jeziorem, jego pojemność wynosi 472 mln. metrów sześciennych. Jezioro ma bardzo rozwiniętą linię brzegową (ok. 166 km. przy średnim stanie wody z lustrem na poziomie 420 m. n.p.m.). Maksymalna głębokość zbiornika to 60 m. przy zaporze.
Martyna Sokołowska


