
RZESZÓW. Federacja konsumentów uczula seniorów przed zawieraniem różnego rodzaju umów podczas okazjonalnych badań.
– Wybrałyśmy się z koleżanką do hotelu na ul. Grottgera w Rzeszowie, bo z ulotki wyczytałyśmy, że będzie można zrobić badanie wątroby i jelita grubego. Wykład przygotowujący do badań prowadzili elokwentni panowie w białych kitlach. Tak nam namieszali w głowie, że obie postanowiłyśmy wykupić pakiet medyczny tego Centrum Medycznego, by mieć z głowy czekanie w kolejkach do specjalistów – mówi pani Emilia (nazwisko do wiadomości redakcji) z Rzeszowa.
W czym jednak problem? – Jako że obie nie miałyśmy pieniędzy przy sobie, mnie wypisano kwitek na 159 zł miesięcznej raty i poszłam do domu, a koleżankę do banku podwiózł asystent jednego z przedstawicieli firmy – mówi pani Emilia.
Po dotarciu do mieszkania kobieta zasiadła do czytania umowy (na miejscu tego nie zrobiła, bo konsultanci śpieszyli się na następne spotkanie z kolejną grupą osób i mocno naciskali na szybkie sfinalizowanie sprawy). Co wyczytała? – Ano że umowa jest jednostronna, niekorzystna dla mnie. To ja mam obowiązki, a prawie zero praw, nawet nie było informacji o prawie odstąpienia od umowy, a to jest obowiązkowe – mówi.
Panią Emilię zbulwersował też wyczytany zapis, że NFZ pokrywa tylko 80 zł za wizytę specjalisty. – Czyli co, płacę co miesiąc, a jak w końcu trafię do lekarza, który zawoła 200 zł za wizytę, to 120 zł będę musiała dopłacić? To to miało być udogodnieniem? – pyta retorycznie nasza Czytelniczka.
Za radą córki postanowiła w trybie natychmiastowym wycofać się z umowy. Napisała odstąpienie od umowy, bo jest niekorzystna, zaadresowała i wysłała listem poleconym. Do tej pory nie dostała odzewu.
Na drugi dzień syn pani Emilii w telefonicznej rozmowie, poinformował w kilku ostrych żołnierskich słowach przedstawiciela firmy, że jakiekolwiek próby kontaktowania się i wymuszenia kontynuowania niekorzystnej umowy będą traktowane jako próba wymuszenia pieniędzy od chorej osoby i sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Dopiero wówczas cwani oszuści ustąpili.
Szczęście miała także koleżanka naszej czytelniczki, kasjerka banku gdy usłyszała, że klientka chce wybrać parę tys. zł żeby zapłacić za pakiet medyczny, ostrzegła ją żeby tego nie robiła, bo to jej pachnie oszustwem. Koleżanka więc wyszła z banku i powiedziała usłużnemu i czekającemu w aucie mężczyźnie, że niestety pieniądze z konta wybrała córka, która ma doń upoważnienie i zrezygnowała z pakietu zdrowotnego.
Niedawno UOKiK ostrzegał przed Centrum Medycznym św. Franciszka. Teraz spółka zmieniła nazwę, ale nie przestała sprzedawać starszym, schorowanym osobom wieloletnich i drogich pakietów medycznych, z których trudno zrezygnować, bo konsultanci wmawiają ludziom, że usługi zdrowotne nie podlegają ustawie o konsumentach i nie mają prawa wypowiadać umów w trybie 14 dniowym?
– Z opowiadań wynika, że firma nie ma swoich lekarzy, tylko umawia ludzi na wizyty, czyli po prostu pośredniczy miedzy pacjentami, a przychodniami niepublicznymi – słyszymy w rzeszowskiej Federacji Konsumentów.
Co może zgodnie z prawem zrobić konsument?
Gdy zawieramy umowę poza lokalem przedsiębiorstwa (np. na zorganizowanym pokazie, w sanatorium albo z akwizytorem, który przychodzi do domu), na odstąpienie od niej mamy 14 dni. Stanowi o tym Ustawa o prawach konsumenta. Jeżeli konsument zażądał rozpoczęcia świadczenia usług od razu (a przedsiębiorca ma takie żądanie na trwałym nośniku), konsument może być zobowiązany do zapłaty za usługi, z których skorzystał. W pozostałym zakresie jest zwolniony ze zobowiązania. Ewentualna nadpłata powinna mu być zwrócona w terminie 14 dni – czytamy na stronie federacji.

Gdy umowa o pakiet medyczny zostaje zawarta w lokalu przedsiębiorstwa, umowę taką można po prostu wypowiedzieć w każdym czasie. Będziemy tu stosować przepisy o zleceniu. Art. 746 § 1 Kodeksu cywilnego stanowi: Dający zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Powinien jednak zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia; w razie odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom, a jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę. Wreszcie pozostaje jeszcze jedna możliwość. Przedsiębiorca stosuje nieuczciwe praktyki rynkowe. Ich stosowanie jest zakazane przepisami Ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Można przed sądem żądać unieważnienia umowy, do której zawarcia doszło pod wpływem nieuczciwych praktyk.
Warto także równolegle o całym zdarzeniu zawiadomić policję. Obserwując działania konsultantów widać, że usiłują lub popełniają przestępstwo oszustwa, określone w art. 286 § 1 Kodeksu karnego: Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Nie przekazują też wymaganych prawem informacji na temat szczegółów kontraktu. Jest to wykroczenie z art. 139b Kodeksu wykroczeń: Kto w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa zawierając umowę z konsumentem nie spełnia wymagań dotyczących udzielenia informacji lub wydania dokumentu, przewidzianych w przepisach Ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, podlega karze grzywny.
Anna Moraniec



4 Responses to "Seniorze, nie daj się naciągać oszustom na abonamenty medyczne"