
w szczególny sposób się chronić, bo można zachorować i w efekcie szczepienie drugą dawką może być przełożone na później. Dlatego z wizytami lub spotkaniami towarzyskimi warto wstrzymać się do drugiej dawki i odczekać zalecane 7 lub 14 dni – w zależności od przyjętej szczepionki. Dopiero wtedy nabieramy pełnej odporności immunologicznej. Fot. Wit Hadło
– Po zaszczepieniu mama miała obrzęk całego ramienia. oprócz tego miejsce po wkłuciu było zaczerwienione i bolesne. Bolała ją głowa, mięśnie i stawy, miała gorączkę. Myślałam, że rozbiera ją grypa. Nie wiem, czy powinna wziąć drugą dawkę – mówi pani Alina, córka pacjentki 80 plus, której udało się załapać do pierwszej fazy szczepień.
– Tego typu objawy niepożądane nie są groźne. Szczepionkę podajemy właśnie po to, aby spowodować reakcję pobudzającą naturalną odporność organizmu. Zaszczepienie tylko jedną dawką szczepionki, która jest dwudawkowa, daje nam bardzo krótkotrwałą odporność, czyli nie zabezpiecza nas na dłuższy czas przed zakażeniem – mówi Jolanta Kluz-Zawadzka, podkarpacki konsultant ds. epidemiologii, a także pierwsza na Podkarpaciu osoba, która 27 grudnia została zaszczepiona przeciw koronawirusowi, w tzw. grupie zero.
Epidemiolog uspokaja, że szczepionka jest bezpieczna, sama przyjęła już dwie dawki i czuje się nie tylko dobrze, ale i bezpiecznie. Przypomina, że każdy lek, nie tylko szczepionka, może, ale nie musi wywołać działania niepożądane. A o wszystkich tych działaniach możemy poczytać w ulotce rozdawanej w punktach szczepień. Jak podkreśla, ból czy obrzęk w miejscu wstrzyknięcia, zmęczenie, ból głowy, mięśni, stawów, dreszcze i gorączka, czyli objawy podobne do grypy to dość częste powikłania i mogą wystąpić u maksymalnie jednej osoby na 10 zaszczepionych. Rzadziej może dojść także do powiększenia węzłów chłonnych czy bólu całej kończyny, a nawet bezsenności. Wśród bardzo rzadkich działań niepożądanych, które występują po szczepieniu maksymalnie u 1 na 1000 osób, jest m.in. przemijające jednostronne porażenie nerwu twarzowego. – To wszystko zaobserwowano, kiedy robiono wielomiesięczne badania na kilkudziesięciu tysiącach osób – wyjaśnia doktor Kluz-Zawadzka.
– Bardzo rzadko po szczepieniu może wystąpić również reakcja alergiczna, chociaż tak naprawdę dotyczy to każdego szczepienia, nie tylko przeciw koronawirusowi. W regionie od 27 grudnia szczepionkę przyjęto już ponad 71 tys. osób, z czego blisko 15 tys. przyjęło drugą dawkę. Resort zdrowia poinformował w niedzielę (7 lutego), o 1641 158 wykonanych szczepień. Liczba pierwszych szczepień to 1 200 793, drugą 440 365. Liczba niepożądanych odczynów to 1393.
Anna Moraniec



4 Responses to "Seniorze, nie rezygnuj z drugiej dawki szczepionki"