Sensacyjne odkrycie archeologów na Lisiej Górze!

- Znaleźliśmy dużo potłuczonych garnków, naczyń ceramicznych, trochę krzemieni - wylicza archeolog Mirosław Mazurek. Fot. Wit Hadło
– Znaleźliśmy dużo potłuczonych garnków, naczyń ceramicznych, trochę krzemieni – wylicza archeolog Mirosław Mazurek. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Podczas wykopalisk odnaleziono sporą ilość zabytkowych materiałów.

To już trzeci sezon badań prac archeologicznych na Lisiej Górze. W tym roku najważniejszym celem badaczy było przekonanie się, czy rzeczywiście mają do czynienia z fosą z epoki brązu. Przypuszczenia się potwierdziły. Szeroka na około 6 i głęboka na ok. 2 m pochodzi z epoki brązu. Odkrycie ma niebagatelne znaczenie, ponieważ ludność, która usypała wał i fosę najprawdopodobniej pochodzi spoza Polski.

– Wiedzieliśmy, że osadnictwo na terenie Rzeszowa w okresie neolitu czy brązu było. Natomiast mieliśmy informacje o otwartych osadach, a tu mamy do czynienia z bardziej skomplikowanym założeniem, dlatego to odkrycie o niebagatelnym znaczeniu – podkreśla Mirosław Mazurek, archeolog. Podczas wykopalisk odnaleziono sporą ilość zabytkowych materiałów. – Fosa była takim trochę śmietnikiem, dlatego na tym dnie jest też dużo kości zwierzęcych – dodaje.

Nikt wcześniej nie zdawał sobie sprawy, że na terenie Rzeszowa możemy mieć do czynienia z takim odkryciem. – Tego rodzaju założenia obronne są charakterystyczne dla późniejszej epoki, czyli wczesnego średniowiecza. Natomiast w epoce brązu ludność nie miała takich możliwości, żeby je tworzyć. One wymagają dużych nakładów pracy. Prawdopodobnie również zorganizowanej struktury społecznej. To też potwierdzałoby nasze przypuszczenia, że fosę i wał usypała ludność pochodząca nie z terenu południowo-wschodniej Polski, tylko zza Karpat – mówi archeolog. Znalezione naczynia świadczą o tym, że była to ludność przybyła na te tereny spoza Polski. Można więc mówić o sensacji na skalę europejską.

Badania prowadzone są dzięki współpracy z Uniwersytetem Rzeszowskim, a pilotuje je archeolog – Dariusz Król. Dzięki dotacjom przyznanym z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków możemy kontynuować prace – zaznacza archeolog. Podkreśla, że aby dowiedzieć się więcej na temat odkrycia, potrzebne są kolejne badania. – Nie wiemy, czy dostaniemy kolejne dotacje. Najlepiej gdyby miasto choć trochę się zainteresowało. W ubiegłym roku prezydent Ferenc obiecywał pomoc, ale niestety rozbiliśmy się o beton urzędniczy. Dla miasta, te 10 czy 15 tys. zł to niewiele, a nam pozwoliłyby kontynuować bardzo ważne prace – podkreśla Mazurek.

Wioletta Kruk

4 Responses to "Sensacyjne odkrycie archeologów na Lisiej Górze!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.