Sentymentalna wartość akcji

Zainteresowanie sprzedażą akcji HSW jest spore. Ludzie częściej pytają niż sprzedają, ale sprzedających nie brakuje. Fot. Jerzy Mielniczuk
Zainteresowanie sprzedażą akcji HSW jest spore. Ludzie częściej pytają niż sprzedają, ale sprzedających nie brakuje. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Byli i obecni pracownicy HSW pozbywają się papierów wartościowych, bo nie wierzą, że kiedykolwiek będą coś warte. Skupuje je tajemniczy biznesmen.

Po dwóch dekadach stagnacji pobudzone zostały biznesowe nadzieje posiadaczy akcji Huty Stalowa Wola. Kto chce, może je sprzedać od ręki po 4 zł za sztukę. Choć jest to cena symboliczna, sprzedających nie brakuje. Pozbywający się papierów wartościowych postępują wg zasady, że „lepszy wróbel w garści” niż nadzieje wejścia Huty na giełdę. A właśnie to drugie rozwiązanie jest coraz bardziej realne.

Gdy Kombinat Przemysłowy HSW przekształcał się w spółkę akcyjną, 15 proc. papierów trafiło w ręce pracowników. Rozdawane były w ilościach uzależnionych od stażu pracy. Jedna była warta 10 zł. Wartość ta potem spadała, do dzisiejszych 4,75 zł.

Wartość ta nie miała większego znaczenia, bo nikt akcjami HSW nie był zainteresowany. Do niedawna. W centrum Stalowej Woli tajemniczy przedsiębiorca otworzył punkt skupu papierów. Nie chce rozmawiać o swoim biznesie, zapewnia tylko, że jest legalny. Trudno temu przeczyć, bo nikogo nie zmusza do pozbywania się papierów.

Zarząd HSW już kilka razy przymierzał się do podobnej operacji, ale nigdy nie zgromadził wystarczającej wolnej gotówki, by wykupić pracowniczy pakiet. Ostatnia taka akcja planowana była na 2013 r., jednak została odłożona, bo Huta właśnie wchodziła do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Dziś PGZ liczy kilkanaście spółek, ale docelowo ma ich być trzydzieści. „PeGaZ” docelowo ma stać się zbrojeniowym gigantem i wejść na giełdę. Wtedy akcje HSW na pewno będą więcej warte, niż obecnie. Z tego założenia wychodzi też skupujący papiery.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.