Separatyści używają żywych tarcz

Prorosyjscy separatyści przed budynkami milicji i SBU w Słowiańsku wybudowali barykady. Fot PAP
Prorosyjscy separatyści przed budynkami milicji i SBU w Słowiańsku wybudowali barykady. Fot PAP

KIJÓW. Płoną posterunki milicji na wschodzie Ukrainy.

Ukraińskie siły bezpieczeństwa przystąpiły w niedzielę w Słowiańsku na wschodzie kraju do operacji antyterrorystycznej przeciwko separatystom – poinformował ukraiński minister spraw wewnętrznych.

Arsen Awakow dodał, że w jej wyniku zginął jeden z oficerów, pięciu jest rannych, a separatyści używają żywych tarcz w postaci popierającego ich tłumu. Władze obwodowe w Doniecku podały z kolei, że rannych w walkach z separatystami zostało dziewięć osób.

Awakow poprosił w związku z tym mieszkańców ponad 100-tysięcznego miasta o pozostanie w domach. – Proszę o przekazanie tej informacji do wszystkich cywilów. Powinni oni opuścić centrum miasta, nie wychodzić z mieszkań i nie zbliżać się do okien – powiedział, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Do zajęcia budynków doszło w sobotę. Budynek przejęli uzbrojeni w karabiny automatyczne ludzie, których nie udało się zidentyfikować. MSW Ukrainy informuje jednak od wielu dni, że na wschodzie kraju działają rosyjscy agenci i separatyści, którzy przedarli się przez wschodnią granicę Ukrainy.

Przed budynkami milicji i SBU w Słowiańsku zostały wzniesione barykady. W niedzielny poranek, gdy minister Awakow poinformował o decyzji o rozpoczęciu akcji antyterrorystycznej, z budynku milicji separatyści wypuścili 12 kobiet przetrzymywanych tam przez ostatnią dobę.

„Nowosti Donbassa” informują, że w Krasnym Łymanie, kolejnym mieście, które według mediów miało być opanowane przez siły prorosyjskie, mieszkańcy „przegonili separatystów-terrorystów”.

W sobotę prorosyjscy bojownicy uzbrojeni w broń automatyczną zajęli także posterunek milicji w Kramatorsku, mieście w obwodzie donieckim. Agencja Reutera podała, że zorganizowany oddział wojska liczył około 20 ludzi i był ubrany w jednakowe mundury polowe.

– Ukraińcy do tej pory zachowują się racjonalnie, choć nie wiem, gdzie postawili sobie granicę powstrzymywania się od ostrej reakcji. Wydaje mi się jednak, że teraz do niej doszli – powiedział w niedzielę Donald Tusk, komentując „operację antyterrorystyczną” wobec prorosyjskich separatystów na wschodzie kraju. Jego zdaniem, to dobrze, że ta akcja się rozpoczęła, bo „Putin zatrzyma się tam, gdzie pozwoli Ukraina”. Komentując zaangażowanie Rosji w działania zmierzające do podziału Ukrainy, premier dodał, że „przychodzi ten moment, w którym państwo ukraińskie powinno zadziałać w ten sposób, żeby pokazać, że nie akceptuje tego typu rozwiązań”.

TVN 24/ps

Leave a Reply

Your email address will not be published.