
KORZENIÓW k. DĘBICY. Spłonęły trzy budynki w centrum wsi.
Od połowy lutego w poddębickim Korzeniowie spłonęły już trzy budynki. Policja podejrzewa podpalenia, mieszkańcy drżą o własne życie i dobytek. Po zmroku płoną budynki w pobliżu zabytkowego dworku.
Korzeniów to mała miejscowość w gminie Żyraków, oddalona o kilkanaście kilometrów od Dębicy. Kilka tygodni temu na mieszkańców tej spokojnej wioski padł strach. Wszystko wskazuje, że w wiosce grasuje podpalacz. Jak dotąd podpalał tylko niezamieszkane budynki, ale mieszkańcy boją się, co zrobi dalej.
Wszystko zaczęło się 19 lutego. Pożar wybuchł w drewnianym domu, a dzięki interwencji strażaków spłonął tylko dach i część stropu. Dom stał od roku pusty, nie było w nim instalacji elektrycznej. Od razu pojawiała się teoria o podpaleniu, choć początkowo mieszkańcy sądzili, że to raczej przypadkowe podpalenie, bo w budynku po śmierci właściciela pojawiali się amatorzy trunków wyskokowych, wykorzystując pustostan do libacji podczas kiepskiej pogody.
W Korzeniowie powiało grozą, gdy 23 lutego w nocy zapłonęła drewniana szopa. Tym razem nikomu nic się nie stało, ale mimo akcji strażaków budynku nie udało się ocalić. Spokój nie zagościł długo we wsi. 6 marca w nocy zapłonęła altana na jednej z posesji. Znajdowały się w niej butle z gazem. Jedna z butli eksplodowała, tym razem też ofiar nie było, ale było groźnie, bo altana nie była już nieużywana.
Ludzie nie mają wątpliwości, że we wsi grasuje podpalacz. Na ten temat rozmawiać jednak nie chcą, bo boją się. Zauważają, że wszystkie budynki znajdowały się w pobliżu zabytkowego dworku.
Chodzi tu o zabytkowy dworek w Korzeniowie, malowniczy obiekt, o który toczy się sądowy spór między gminą a spadkobiercami dawnych właścicieli. Dworek już nie raz padał ofiarą wandali, m.in. wybijano w nim okna.
– Trzy budynki, które się spaliły, leżą w centrum wsi – mówi Grzegorz Reguła, zastępca wójta Gminy Żyraków. – Mam nadzieję, że na tym się skończy i nikomu nie stanie się krzywda.
Policja bada sprawę i też podejrzewa, że trzy zdarzenia to sprawka podpalacza. – Prowadzimy intensywne działania mające na celu wytypowanie i ujęcie sprawcy – mówi mł. asp. Jacek Bator, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Artur Getler


