Sesja absolutoryjna bez prezydenta miasta

Przewodniczący RM, Maciej Kamiński (PiS), stale deklarujący rzekomą chęć współpracy z prezydentem Bakunem, nie uznał za stosowne odpowiedzieć na jego prośby o zmianę terminu sesji absolutoryjnej. Fot. Archiwum

Prezydent Przemyśla, Wojciech Bakun, trzykrotnie pisemnie prosił przewodniczącego przemyskiej Rady Miejskiej Macieja Kamińskiego (PiS), by ten wyznaczył termin sesji absolutoryjnej na czas przed zaplanowanym dawno urlopem włodarza miasta lub po nim. Nie doczekał się jednak żadnej odpowiedzi, a Kamiński sesję, na której główną postacią ma być prezydent i jego działalność, zwołał na środę (30 czerwca), kiedy to włodarza miasta nie będzie. – To jest ta chęć współpracy z prezydentem, którą przewodniczący RM tak ochoczo stale deklaruje – kpią przemyślanie.

W środę (30 czerwca) o godz. 9 ma się rozpocząć jedna z najwaleczniejszych w każdym roku sesja przemyskiej Rady Miejskiej. Na niej bowiem ma być przedstawiony m.in. raport o stanie miasta, a także sprawozdanie z wykonania z budżetu za zeszły rok. Na tej sesji radni mają zdecydować, czy udzielają prezydentowi absolutorium oraz wotum zaufania.
Rzecz w tym, że prezydent Przemyśla w środę będzie nadal na zaplanowanym od dawna urlopie. Co prawda sesja ma być prowadzona w trybie zdalnym, ale przebywający poza Polską Bakun może mieć problemy ze stabilnym połączeniem internetowym, a tym samym z normalnym uczestniczeniem w sesji, której ma być głównym bohaterem.
Jak się dowiedzieliśmy, Wojciech Bakun aż trzykrotnie, 10 maja, 31 maja oraz 18 czerwca, kierował do przewodniczącego przemyskiej RM, Macieja Kamińskiego (PiS), pisemne prośby o wyznaczenie przezeń innego terminu sesji absolutoryjnej. Prezydent Przemyśla nie doczekał się jednak żadnej odpowiedzi, a M. Kamiński sesję wyznaczył na środę.
Zapytaliśmy przewodniczącego Kamińskiego, dlaczego tak się stało, ale my również nie doczekaliśmy się, mamy nadzieję, że na razie, odpowiedzi. Tymczasem całą sytuację skomentowała była przewodnicząca przemyskiej RM w tej kadencji, Ewa Sawicka (KO). – Nie tylko zwyczajna kultura polityczna, ale po prostu troska o miasto nakazywałyby przychylić się do prośby prezydenta w takiej sytuacji
– podkreśliła radna klubu KO.
– Wszyscy chcemy dobrze zapoznać się z tym, co włodarz miasta ma do powiedzenia na sesji, która praktycznie dotyczy jego działalności. Wyznaczanie jej w terminie, gdy prezydent jest na urlopie i może mieć problem z połączeniem się jest po prostu nierozsądne – zauważa Sawicka.
Przewodniczący Maciej Kamiński wciąż mówi o rzekomej chęci współpracy z Wojciechem Bakunem. Rzecz w tym, że właśnie jedynie o tym mówi, natomiast jego działania bynajmniej na takową nie wskazują.
Tak czy owak, mimo deklaracji tzw. nowej większości, którą tworzą kluby radnych PiS, Regia Civitas i Nasz Przemyśl oraz dwójka radnych niezależnych, niewiele wskazuje na to, by miała ona w istocie chęć na współpracę z włodarzem miasta. W zeszłym roku podczas sesji absolutoryjnej głosami właśnie tych radnych podjęto decyzję o nieudzieleniu prezydentowi Bakunowi absolutorium za 2019 rok. Podjęto ją pomimo wykazania przezeń wykonania budżetu. Później tę decyzję radnych tzw. nowej większości uchyliła Regionalna Izba Obrachunkowa. Również „dzięki” tym radnym W. Bakun nie uzyskał wotum zaufania. Jeśli do tego dołożyć wprowadzone niedawno z ich inicjatywy i ich głosami zmiany w statucie miasta, w myśl których prezydent lub wskazani przez niego urzędnicy nie mogą już swobodnie odnosić się na sesji do wypowiedzi radnych, to doprawdy trudno uwierzyć w tę stale deklarowaną „chęć współpracy z prezydentem”.

Monika Kamińska

9 Responses to "Sesja absolutoryjna bez prezydenta miasta"

Leave a Reply

Your email address will not be published.