Setki świadków do przesłuchania

Podejrzana pełniła funkcję naczelniczki Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Sanoku. Fot. Martyna Sokołowska

Byłej pracownicy Starostwa Powiatowego w Sanoku Grażynie R.-Ch, która usłyszała zarzut wykorzystywania danych w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, grozi do 10 lat więzienia

Grażyna R.-Ch. przez wiele lat pracowała w Starostwie Powiatowym w Sanoku. w ostatnim czasie pełniła funkcję naczelniczki Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Sanoku. W październiku ubiegłego roku została zatrzymana. Policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej w Rzeszowie ustalili, że wykorzystując swoje kierownicze stanowisko i związane z tym uprawnienia, korzystała z bazy danych starostwa i przekazywała je spokrewnionym osobom (m.in. swojej córce) prowadzącym działalność ubezpieczeniową. Jak ustalili śledczy, wiedza ta była później wykorzystywana do składania propozycji zawierania umów ubezpieczenia komunikacyjnego, w tym obowiązkowego ubezpieczenia pojazdów, a osoby zaangażowane w przestępczy proceder czerpały z tego tytułu korzyści majątkowe.
W sprawie zatrzymanych zostało w sumie sześć osób w wieku od 27 do 56 lat. w większości to osoby blisko ze sobą spokrewnione. Trzy z nich: Grażyna R.-Ch., Alicja R. i Piotr Ch., trafiły do aresztu, w którym spędziły kilka miesięcy. Wszystkie zatrzymane osoby opuściły już areszt. Prokuratura zastosowała wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego, poręczenia majątkowego oraz zakazu opuszczania kraju.
Grażyna R.-Ch. usłyszała zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków jako funkcjonariusz publiczny poprzez wykorzystanie dostępu do baz danych i ujawnienie informacji osobom nieuprawnionym w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podobnie jak pozostali zatrzymani, bo jak informowała prokuratura, działali wiedząc o okolicznościach osobistych podejrzanej jako funkcjonariusza publicznego. Za to przestępstwo grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Śledztwo obejmuje okres od października 2018 do kwietnia 2019 roku. Do tej pory ustalono już ponad pół tysiąca świadków. Śledczy zabezpieczyli nośniki danych w miejscu pracy i w miejscu zamieszkania podejrzanych. bada je biegły informatyk. Analizowana jest dokumentacja zebrana w toku śledztwa. badaniem nośników danych zajmą się biegli. Część opinii już wpłynęła do prokuratury. jak informuje prokurator Beata Piotrowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie, trwa ich analiza. – Ze względu na obszerny materiał dowodowy i liczbę świadków śledztwo na pewno potrwa co najmniej do końca roku – powiedziała nam prokurator.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.