Sieroty trafią do nowej rodziny zastępczej

W śledztwie nie zebrano jednak dowodów, których ocena wskazywałaby, iż pożar był wynikiem przestępstwa. Fot. KM PSP w Krośnie
W śledztwie nie zebrano jednak dowodów, których ocena wskazywałaby, iż pożar był wynikiem przestępstwa. Fot. KM PSP w Krośnie

DALIOWA, KROSNO. Śledztwo ws. tragicznego pożaru umorzone.

– Opinia biegłego ds. pożarnictwa oraz materiał dowodowy nie dają podstaw do postawienia komukolwiek zarzutów i przypisania dokonania przestępstwa. W tym przypadku mamy do czynienia ze zdarzeniem losowym. Zatem postępowanie wyjaśniające w sprawie tragicznego w skutkach pożaru w Daliowej zostanie umorzone – informuje Super Nowości prok. Artur Terlecki z Prokuratury Rejonowej w Krośnie.

W miniony piątek Sąd Rejonowy w Krośnie (wydział rodzinny) zdecydował, że babcia i dziadek, którzy zostali tymczasowo opiekunami prawnymi 9-letniej Ani, 7-letniego Rafała, 4-letniego Kamila oraz 2,5-letniej Roksany, nie będą nadal rodziną zastępczą dla sierot.

Przypomnijmy; pożar wybuchł 31 stycznia po godzinie 10. Ogień dostrzegł sąsiad, który wezwał na miejsce Straż Pożarną. Strażacy martwą kobietę znaleźli w kuchni, gdzie leżała na podłodze przygnieciona szafką.

Uratowała dzieci
W momencie wybuchu ognia w domu przebywało czworo dzieci. Ich matka 34-letnia Barbara P. wyszła na chwilę do sąsiadów. Kobieta zaalarmowana prawdopodobnie przez dzieci wróciła do domu i zaczęła ratować swoje pociechy, nie zważając na gryzący dym i szalejący ogień. Wyprowadziła dzieciaki na zewnątrz i zostawiła je u sąsiadów. Następnie wróciła jeszcze do środka; najprawdopodobniej liczyła, że uda się jej jeszcze ocalić dokumenty czy pieniądze. Niestety, zginęła w płomieniach. Dzieciaki zostały sierotami.

Rodzeństwo odebrane dziadkom
Dom dziadków sierot, państwa Marczaków, został wyremontowany i przystosowany do potrzeb maluchów. Sąd powierzył tymczasowo opiekę nad Anią, Rafałem, Kamilem oraz Roksaną dziadkowi i babci. W miniony piątek w Sądzie Rejonowym w Krośnie odbyła się rozprawa, podczas której zostało wydane postanowienie: rodziną zastępczą dla czworga dzieci nie będą dziadkowie. Wg sądu, państwo Marczakowie nie posiadają wystarczających więzi z dziećmi i nie radzą sobie z kwestiami opiekuńczo-wychowawczymi.

– Mimo że rodzina ta była wspierana przez krośnieński PCPR oraz Urząd Gminy w Jaśliskach, to jednak okazała się niewydolna wychowawczo – mówi nam Agnieszka Zygarowicz, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Krośnie. Dzieciaki mają trafić do zawodowej rodziny zastępczej, która ma dwoje własnych dzieci i doświadczenie w wychowywaniu rodzeństw. Państwo Marczakowie nie mogą pogodzić się z decyzją sądu i złożą odwołanie, a mają na to w sumie trzy tygodnie.

Wiadomo też, że ma zostać odbudowany dom zniszczony przez pożar. – Nowy budynek, który będzie własnością osieroconych dzieci powstanie najprawdopodobniej na działce, którą moglibyśmy zakupić jako Caritas – mówił nam ks. Artur Janiec, dyrektor Caritas Archidiecezji Przemyskiej.

Wioletta Zuzak

One Response to "Sieroty trafią do nowej rodziny zastępczej"

Leave a Reply

Your email address will not be published.