
TARNOBRZEG. Już 650 osób wsparło siostry, które opublikowały poruszający apel z prośbą o pomoc. Uzbierano około 1/6 potrzebnej kwoty.
Miały wątpliwości, czy im wypada, czy mogą, czy powinny, ale znalazły się w takiej sytuacji, która usprawiedliwiła je w 101 procentach. Siostry ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej z tarnobrzeskiego Mokrzyszowa poprosiły o pomoc, bo w grę wchodzi życie i zdrowie prawie 70 niepełnosprawnych chłopców, nad którymi sprawują całodobową opiekę.
„Mieszkamy razem z naszymi 67 podopiecznymi w domu z tykającą w piwnicy bombą. To przestarzała kotłownia, która jest we fatalnym stanie technicznym i w każdej chwili grozi tragedią. W ostatnich miesiącach jej i tak kiepski stan, jeszcze się pogorszył. “W dniu 8.08.2018 r. nastąpiło zablokowanie elektrozaworu kotła, które spowodowało niekontrolowany wyciek gazu w pomieszczeniu kotłowni. Taka sytuacja stanowiła ogromne zagrożenie wybuchem gazu. (…) Zaleca się jak najszybszą modernizację kotłowni!!!” – to najbardziej dramatyczny fragment opinii dozoru technicznego. Jeśli natychmiast nie wymienimy kotłów na nowe, bezpieczne, wkrótce może usłyszeć o nas cała Polska. Ale wtedy nie będzie już czego zbierać…” – napisały siostry prowadzące Dom Pomocy Społecznej w Tarnobrzegu i uruchomiły lawinę pomocy, która daje nadzieję, że podczas nadchodzącej zimy podopieczni i pracownicy DPS będą mogli spać spokojnie.
Siostry opublikowały swój apel na portalu charytatywnym siepomaga.pl. Różnej wysokości kwoty wpłaciło na zakup nowej kotłowni już około 650 osób. Niektóre nie są wyższe niż 10 -100 zł, ale pojawiła się i wpłata w wysokości 10 tysięcy złotych! Apel udostępniło ponad 1300 osób. Dotąd udało się uzbierać ponad 33 tysiące złotych. Brakuje jednak jeszcze ponad 154 tysiące. Ogrom dobra jakie odczuły siostry bardzo je poruszył.
– Tych 67 podopiecznych to chłopcy, panowie z różnym stopniem niepełnosprawności, w wieku od 6 do 70 lat. Opiekujemy się nimi, bo nikt inny nie chciał ich przygarnąć. Pochodzą z różnych rodzin, często trudnych, patologicznych, dysfunkcyjnych, lub takich zwyczajnych, które po prostu sobie nie radzą.. Za każdym z nich stoi inna historia, inny dramat. W większości niechciani, nierozumiani, niekochani, opuszczeni… 67 chłopców, to 67 imion, a za każdym stoi ukryty talent, diament, który staramy się oszlifować. Darek jest świetnym piłkarzem, Kuba recytatorem i biegaczem. Czesiu z kolei ma genialne poczucie rytmu i nie znajduje sobie równych w tańcu – zdradzają siostry.
W minioną niedzielę, na terenie DPS w tarnobrzeskim Mokrzyszowie zorganizowano piknik, z którego cały dochód także przeznaczono na pilny remont ogrzewania w placówce. Mimo niesprzyjającej pogody do DPS dotarło wiele osób. Były koncerty, zabawy, loteria, przejażdżki na koniach i ogrom słodkości przygotowanych specjalnie dla tych, którzy przybyli wesprzeć ośrodek.
– Dziś już emocje nieco opadły, ale my jeszcze raz z całego serca chcemy złożyć podziękowania dla tych wszystkich, bez których nasz piknik by się nie odbył – napisały siostry kierując swoje słowa do uczestników i wszystkich osób, które pomogły w zorganizowaniu wydarzenia.
mrok



One Response to "Siostry ratują ludzkie życie"