
RZESZÓW. W czwartek otrzymaliśmy sygnały od naszych Czytelników, że dzień wcześniej do Wisłoka w Rzeszowie wpływała czarna, bliżej nieokreślona substancja. Incydent miał miejsce przy rzece w okolicy ul. Hetmańskiej (nieopodal Stadionu Miejskiego).
W nadesłanym do naszej redakcji filmie wideo widać sporej wielkości strumień czarnej cieczy, która swobodnie wpływa do wody. – Czy Wisłok zanieczyściły ścieki? – pytają mieszkańcy, zastawiając się nad tym, czy substancja mogła być niebezpieczna. Skontaktowaliśmy się z Miejskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie. – Również otrzymaliśmy nagranie z wycieku substancji, która wlewała się z potoku Rudka do rzeki Wisłok – mówi Robert Potoczny, dyrektor ds. technicznych MPWiK w Rzeszowie. – Zaraz po otrzymania wideo podjęliśmy interwencję. To na pewno nie ścieki z kanalizacji, gdyż nie wskazywał na to kolor cieczy, a raczej ścieki przemysłowe, może ropopochodne – dodaje. Na razie spółka nie ustaliła, skąd mogła pochodzić substancja i sprawę będzie badać.
kl



4 Responses to "Skąd się wzięła czarna ciecz w Wisłoku?"