
KOLBUSZOWA. Likwidacja słupa albo budowa ronda sposobem na najbardziej wypadkogenną ulicę w mieście?
Z policyjnych statystyk wynika, że najbardziej wypadkogennym traktem w Kolbuszowej jest ul. Obrońców Pokoju. Swój udział w tym ma skrzyżowanie z ulicami Grunwaldzką i Starzyńskiego. Zdaniem mieszkańców jest ono źle skonstruowane. Poza tym przy wjeździe do na przysklepowy parking, stoją słupy, które zasłaniają kierowcom widoczność.
Insp. Stanisław Babula, komendant powiatowy policji w Kolbuszowej, podkreśla, że wypadki i kolizje dotyczą całej ul. Obrońców Pokoju, nie tylko feralnego skrzyżowania. – Wiadomo, że przy wjeździe do Biedronki stoi ten nieszczęsny słup, który ogranicza widoczność. Jednak w mojej ocenie problem mogłoby rozwiązać podjęcie wspólnych rozmów z właścicielem tego obiektu – oświadczył inspektor Babula. – Co prawda za organizację ruchu i kwestie związane z bezpieczeństwem odpowiada zarządca danej drogi, ale my na każde wnioski, mające na celu usprawnienie ruchu, reagujemy pozytywnie – podkreślił. Temat słupa przy Biedronce ma już „bardzo długą brodę”. Burmistrz Jan Zuba za każdym razem tłumaczył, że jego przestawienie jest niemożliwe, bo wtedy linia energetyczna biegłaby nad prywatną działką, a na to jej właściciel absolutnie nie wyraża zgody. Pytanie tylko: Czy likwidacja słupa rozwiąże problem? Wśród mieszkańców pojawiają się opinie, że niekoniecznie. Słyszymy, że przy projektowaniu skrzyżowania przy markecie nie wzięto pod uwagę liczby krzyżujących się dróg, kiepskiej widoczności przy wyjeździe z ulic Grunwaldzkiej i Starzyńskiego oraz nasilenia ruchu, które jest konsekwencją powstania tam Biedronki. Mieszkańcy sugerują, że feralne skrzyżowanie powinno zastąpić rondo.
Paweł Galek



One Response to "Skąd te wszystkie nieszczęścia?"