
PODKARPACIE, KRAJ. Nasi celnicy rozpracowali „karuzelę podatkową”.
Na sprytny pomysł wpadli członkowie zorganizowanej grupy przestępczej, którzy „obracali” towarami spożywczymi, wyłudzając ogromne kwoty pieniędzy. Sprytniejsi od nich okazali się jednak funkcjonariusze i pracownicy KAS z Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu, którym udało się zabezpieczyć 140 mln złotych.
Śledztwo w tej sprawie prowadzone było pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Warszawie, a grupa miała zasięg międzynarodowy i działała poza Polską także w Czechach i Niemczech.
Cały proceder opierał się na wyłudzaniu podatku VAT. – Przestępczy mechanizm polegał na wielokrotnym obrocie tymi samymi towarami na podstawie faktur, które nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, a miały na celu stworzenie pozorów legalnego obrotu towarami pomiędzy podmiotami – wyjaśnia rachm. Edyta Chabowska z Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie.
Oszustwo polegało na tym, że na polski rynek wprowadzano tzw. znikającego podatnika oraz „brokera”, którzy mieli rzekomo nabywać i odbierać towary. Firma zarejestrowana w Czechach, która pełniła z kolei rolę „bufora” deklarowała fikcyjne transakcje z nimi, a odbiorcą towaru była kolejna firma zarejestrowana w Niemczech. – Nabywca w ramach transakcji trójstronnych deklarował sprzedaż towarów do Polski do „znikającego podatnika”, który z kolei był dostawcą „brokera”. „Znikający podatnik” nie odprowadzał do Skarbu Państwa podatku VAT wykazywanego na fakturach, który rozliczany był przez kolejne podmioty uczestniczące w łańcuchu dostaw – tłumaczy E. Chabowska. – Fikcyjne faktury dokumentujące rzekome dostawy wewnątrzwspólnotowe miały posłużyć do wyłudzenia nienależnych zwrotów podatku VAT w kwocie ponad 140 mln złotych – dodaje.
W Polsce grupa działała na Mazowszu, w Małopolsce i na Śląsku. Dzięki działaniom KAS z Podkarpacia i Mazowsza udało się rozbić grupę i zabezpieczyć wspomniana ogromną kwotę pieniędzy. Przeszukania i zatrzymania miały miejsce w Krakowie, Częstochowie i Grodzisku Mazowieckim. Zabezpieczono m.in. komputery, nośniki danych oraz dokumenty. Zatrzymano trzy osoby, którym postawiono zarzuty popełnienia wieli przestępstw skarbowych, a także oszustwa i poświadczania nieprawdy. Za to, co im zarzuca prokuratura mogą trafić za kratki nawet na 10 lat. Na razie sąd na wniosek śledczych zdecydował o osadzeniu ich w areszcie na 3 miesiące.
Monika Kamińska


