Skarby pod obwodnicą

Teren, który aktualnie badają archeolodzy, to stanowisko nr 59 i 60 przy ulicy Robotniczej w Sanoku. Fot. GDDKiA
Teren, który aktualnie badają archeolodzy, to stanowisko nr 59 i 60 przy ulicy Robotniczej w Sanoku. Fot. GDDKiA

SANOK. Na stanowisku odkryto m.in. srebrny denar cesarza Antoninusa Piusa, panującego w latach 138 – 161 n. e.

Studnia pochodzącą z okresu rzymskiego, cesarskie monety i przedmioty codziennego użytku. Właściwie nie ma dnia, aby archeolodzy badający teren pod obwodnicę Sanoka, nie dokonali kolejnego cennego znaleziska.

Naukowcy z Fundacji Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego, wspierani przez miejscowych archeologów, od dobrych kilku miesięcy eksplorują teren, którym za dwa lata biegła będzie obwodnica Sanoka. I co jakiś czas dokonują spektakularnych odkryć. Ostatnie to studnia z okresu rzymskiego, której pochodzenie datuje się na III lub IV wiek naszej ery. – Ma około 1700 lat. Ściany studni tworzyły pionowo wbite paliki, wokół których utworzono plecionkę z drobniejszych gałęzi. Konstrukcja chroniła ściany wykopu przed zasypaniem i zamulaniem wody. Zachowały się również pozostałości drewnianego korytka, przez które nadmiar wody wydostawał się z kosza – wyjaśnia Mirosław Mazurek z Fundacji Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego.

Na stanowisku odkryto również monetę – srebrny denar cesarza Antoninusa Piusa, panującego w latach 138 – 161 n. e. To już druga moneta z okresu rzymskiego odkryta na tym stanowisku. Kilka tygodni wcześniej znaleziono tu monetę z wizerunkiem jego żony, Faustyny Starszej.

Osada odkopana przez archeologów podzielona była na dwie strefy – mieszkalną i gospodarczą. – W mieszkalnej mamy do czynienia budynkami o konstrukcji słupowej. Domy prawdopodobnie rozmieszczone były wzdłuż placu. W strefie gospodarczej odkopaliśmy pozostałości dwóch pieców garncarskich i licznych palenisk – opowiada Mirosław Mazurek.

Naukowców zaskoczyła wielkość i położenie osady. – Stanowisko, na którym aktualnie pracujemy ma wiele hektarów i posadowione jest spory kawałek od Doliny Sanu, która dla ówczesnych mieszkańców była zdecydowanie bardziej atrakcyjną lokalizacją. Najwyraźniej istniał czynnik, dla którego ludzie osadzili się akurat w tym miejscu – opowiada Mirosław Mazurek.

Jak przyznają naukowcy, teren, który aktualnie badają, jest bardzo ciekawy pod względem historycznym. Poza pozostałościami osady rzymskiej, archeolodzy natrafili także na zabytki z przełomu epoki brązu i żelaza oraz pozostałości plemion celtyckich.

– Przedmioty codziennego użytku, m.in. garnki, dzbany i inne naczynia świadczą o tym, że ludność posługiwała się techniką toczenia na kole – mówi Mirosław Mazurek, wskazując na fragmenty glinianych naczyń.

– Mieszkańcy trudnili się tu głównie uprawą roli, o czym świadczą kolejne znaleziska – sierpy i żarna. Na miejscu natrafiliśmy także na przęśliki tkackie, w tym jeden zdobiony – dodaje nasz rozmówca.

Fundacja Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego, działająca przy Instytucie Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego, prowadzi badania na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.