
KOLBUSZOWA. Chodzi o podtapianie posesji na terenie miasta.
Do tarnobrzeskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie, a następnie do Rady Miejskiej w Kolbuszowej wpłynęła skarga na burmistrza Jana Zubę. Rzecz dotyczy podtapiania posesji przy ul. Piaskowej.
Kolbuszowscy radni ustalili, że działania władz gminy w tej sprawie były prowadzone zgodnie z prawem. Ustalili również, że na każdą interwencję skarżącego się mieszkańca burmistrz podejmował stosowne działania. Decyzja ta nie była jednak jednomyślna.
Wątpliwości miał m.in. radny Michał Karkut: – Przeanalizowaliśmy dokumenty, tu wszystko nam się zgadzało – przyznał. – Co prawda, były zalecenia ze strony urzędu, ale one potem, niestety, nie były weryfikowane. Nie sprawdzano, czy były one respektowane przez sąsiada skarżącego się. A więc było to niedopatrzenie. Na łuku ul. Piaskowej rzeczywiście brakuje przepustu. I to trzeba poprawić, bo ten pan na pewno będzie miał problemy przy kolejnej ulewie. W związku z tym uważam, że ta sprawa nie powinna być zakończona.
Burmistrz nie ma sobie nic do zarzucenia: – Kanalizacja deszczowa przy ul. Piaskowej została wykonana na całym odcinku, zgodnie z projektem – zaznaczył. – Żaden przepust nie będzie realizowany. Wszystkie wody deszczowe będą kierowane do rowu melioracyjnego. Był tam przepust, który powodował, że po deszczu niżej leżące nieruchomości w kierunku ul. Wolskiej były zalewane. Dlatego zadbaliśmy o to, żeby wszystkie wody deszczowe były przechwytywane i kierowane do rowu melioracyjnego, nie czyniąc nikomu krzywdy.
Paweł Galek


